• Ave Ziomy!

    Od kilku miesięcy stosuję się do diety bebio ( z firmy Chodakowskiej ).
    Muszę przyznać, że ja i żona czujemy się na tej diecie super.

    Robimy czasem małe modyfikacje, jak np. ssie na jajka czy mięcho a na posiłek jest akurat coś innego, to dokonujemy tam zamiany ( fajny ten portal że tak można ), a czasem jak nie można zamienić w opcjach to jem na co mnie ssie i tam bez sraczki, że ojej odstępstwo od diety.

    W sumie to, balans taki żywieniowy czyli szama wszystkiego, jest mięcho, są warzywa, są owocki, nabiał itd. się sprawdza najlepiej.

    To też ciekawe, że wysokotłuszczowa u nas nie weszła, przed wege jedliśmy tak dłuższy czas i po wege, ale nie. Koniec tych ograniczeń.

    Gdzieś czytałem, chyba w ksiażce 4 godzinne ciało, że energia z tłuszczy to bierze się dzięki jakimś hormonom czy enzymom. Może zwyczajnie nasze ciała nie ogarniają tego, może tez pogoda kanaryjska nie sprzyja. Kij wie, ale grunt, że mamy dietę różnorodną, dobre jedzonko, jak się zgrzeszy w weekend to tez nic się nie dzieje i lepiej się czujemy.

    ps. W żadnym wypadku nie namawiam, ani nie hejtuję innych diet 😉
    To takie nasze spostrzeżenia.


  • @baku To może być kwestia klimatu. Latem nie wyobrażałam sobie dnia bez jakiegoś owocu i zieleniny, a teraz przez zimę i jesień leciałam najczęściej na tłustym carni, z jakimiś tam próbami wciskania warzyw.

    Pamiętam wywiad z taką babeczką della Porta, od odżywiania, która wręcz mówiła, że wegetaraśkie historie są do zrobienia tylko w tropikalnym klimacie.


  • a z Bogusią pewnie, no ona coś takiego wspominała wielokrotnie.


  • a ja uważam że najlepsza dieta to taka którą podpowiada nam ciało. tylko uwaga - to działa JEDYNIE u osób które nie są w uzależnieniu od słodkiego smaku. także w pierwszej kolejności należy zadbać o to aby wyjść z nałogu. to u niektórych może zająć nawet kilka lat. wszystko kwestia jak bardzo jest się uzależnionym.
    druga sprawa to na tle mojej wiedzy nie dieta jako taka jest ważna (najbardziej) a to w jaki sposób się je:

    1. czy je się często czy rzadko
    2. o jakiej porze się je
    3. jak komponuje się posiłki
    4. jak duże są posiłki (to jakby jedno z drugiego wynika z pkt. 1)
    5. czy rozdziela się węgle od tłuszczy
    6. jaka gęstość odżywcza w odniesieniu do kcal/gramów

    uważam że te punkty są ważniejsze niż jakaś tam dieta.. kcal.. czy rozkład makro sam w sobie (dobowy). co nadal nie zmienia faktu że makro z przewagą tłuszczy będzie te dobroczynne kwestie jeszcze bardziej podbijać. i tak to co ja robię teraz:

    1. wodę piję wedle pragnienia. nie na jakieś ustalone litry i inne cuda wianki typu nie pij po posiłku itd. nie po to dostaję sygnał pragnienia żeby zaszkodzić swojemu ciału
    2. jem 1-3x dziennie. najczęściej 2.
    3. rozdzielam posiłki na albo węglowe albo białko + tłuszcz (elastyczność metaboliczna)
    4. sumarycznie w ciągu doby nie spożywam węgli raczej więcej niż 50-75g
    5. węgle spożywam zwykle około południa (słońce, hormony, i inne bzdury. są na to badania)
    6. staram się spożywać dużo pomidorowych rzeczy (potas). i tu wyjątek bo warzywa traktuję raczej jako dekorację
    7. sole jak pojebany (sód powoduje że potas nam nie spierniczy. a następnie magnez)
    8. gdy mam ochotę na jakieś węglowe syfy to je jem. nie cuduje z jakimiś pseudo deserkami mającymi zrobić mój umysł w wała że zjadłem cukier a tak na prawdę go nie zjadłem. jednak nadal nie wychodzę poza liczbę z pkt. 4 (samoistnie)
    9. posiłki BT komponuję najczęściej w oparciu o jaja. jest to jakaś tam jajecznica z kiełbą i dużą dawką cebuli (siarka - polepsza trawienie). jajecznicę robię na co najmniej 15-20g smalcu. ma w nim pływać 😄 i smażę wedle sposobu Gordona Ramsaya żeby mi tego smalcu jak najwięcej wciągnęło z patelni
    10. jadam też takie syfy jak kabanosy bez żadnych wyrzutów. mają idealne proporcje BT (tylko trzeba wybrać dobre bez cukru powyżej 1-2g)
    11. NAJWAŻNIEJSZE - kieruję się głodem i sytością. nie mam ochoty na jedzenie - nie jem. jak mam.. to i tak jem mniej więcej godzinę później. nie muszę od razu ponieważ mój głód w najwyższej formie jest równy 'zjadłbym coś'. w praktyce wychodziło nawet tak że śniadanie zjadłem o 21 w dzień roboczy gdy po prostu nie było czasu na jedzenie lub zwyczajnie byłem zbyt leniwy żeby wyjść do sklepu. jem do sytości. plus jeszcze trochę. czyli nażrę się po korek i już nie mam ochoty. odkładam i dojadam w przeciągu pól godziny
    12. KLUCZOWE - na posiłek zjadam to na co najdzie mnie ochota. ufam swojemu ciału że dobrze mi podpowiada czego w tym momencie potrzebuje. więc koniec końców nie zawsze jem węgle w południe i nie zawsze BT wieczorem.
    13. OPCJONALNE - lekki deficyt. zjadam koniec końców bardzo mało kalorii ale jednocześnie gęsto w mikroelementy

    uważam że to co tu podałem daje najlepsze rezultaty zwłaszcza w kwestiach mentalnych. głowa jest spokojna a nie w ciągłym bagnie pod postacią 'to mogę tego nie mogę'. czuję że mój umysł pracuje na 200% tego co kiedykolwiek osiągnąłem w swoim życiu. jeśli chodzi o ciało fizyczne to w tym momencie mam najmniej tkanki tłuszczowej w swoim życiu. z doświadczenia z poprzednich lat to pewnie poniżej 10% (nie chce mi się nawet mierzyć). wysypiam się w 4-6h. wstaję kiedy pierwszy raz się obudzę (zwykle ze słońcem). nie śpię na siłę bo tyle i tyle godzin potrzeba. pierdololo. i tak koniec końców uważam że to wszystko właśnie wynika z tych punktów które podałem. bo gdy ciało odżywiamy zgodnie z tym co ono samo nam podpowiada to ono doprowadzi się do optymalności (i wizualnej i energetycznej). najważniejszy jest ten dialog właśnie z samym sobą 🙂

    tak więc.. bebio srebio.. nawet nie wiem co to i na czym polega. ale dobrze że wyciągnąłeś taki temat bo w końcu podsumowałem to jak jeść 🙂

    w sumie.. to tak się rozpisałem że to chyba dobre na osobny temat 😄

    i taka ciekawostka. w grudniu zeszłego roku rozwaliłem łeb i byłem szyty. 7 szwów. na dziś dzień wygląda to tak jakby albo nie było żadnego.. albo 1-2. taki efekt uboczny 😉 w ogóle to regenerowałem się tak szybko że moje ciało dosłownie wypchnęło dwa szwy w czasie zanim przyszedł termin na ich zdjęcie

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii