Ucieczka od 9 - 17



  • Ave Ziomy!

    Tak mi chodzi od jakiegoś czasu temat.
    Mam czasem dni, że serio ale czuję się jak niewolnik.
    A i tak mam dobrze! Mam super, bo pracuję zdalnie. Nie marnuję czasu na poranne ogarnianie się, dojazd do pracy i powrót.

    Poznałem pracując przy jednym projekcie z Niemcami, gościa co pracował na 3/4. Piątki miał wolne. Jak mówił, no tak mniej zarabia ale ma więcej czasu dla siebie. Coś za coś. W sumie to można by pracować w soboty, żeby mieć więcej hajsu, ale łatwo powiedzieć swojej psychice, nie chcę sobót wolę je mieć wolne ale no kosztem mniejszego zarobku. Kiedyś ludzie tyrali normalnie w soboty, ba sam kiedyś jak za studenta pracowałem na budowie pracowałem w soboty. Które no często opuszczałem, bo dla mnie to było jak amen w pacierzu, że sobota to dzień wolny.

    Obecnie często nawet widzę, jak ktoś popracuje dłużej w środę czy czwartek, żeby potem w piątek szybciej skończyć.

    Wydaje mi się, że takim wyjściem z tego to freelancing/consulting swoich usług etc. a napewno już biznes który się kręci dzięki zatrudnieniu odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach ( i kontrola ich pozostaje ).
    To ostatnie to z pewnością level hard to ogarnięcia 😉 Chociaż tam nie wiem, jak ktoś już to zrobił to wie co i jak.

    Wolność ponad szmal jest ważniejsza dla niektórych, niektórzy tego chyba nawet nie rozpatrują. Może warto podnieść dyskusje w tym temacie.
    No bo serio - czy potrzebujesz nowej ( przykładowo ) pary butów, nowego srajfona XYZ 5000 i super drogiej wycieczki na hawaje ?
    Pamiętam czasy zaraz po studiach, wakacje na domkach nad jeziorem, do tego wspólny kibel, jedzenie w knajpach to było WOW ale luksusy, telefon typu nokia 3310 wytrzymały na każde zdarzenie i tyle. I wszyscy zadowoleni, nikt nie marudził, że ojej ale mam stary telefon, albo ojej musimy być na domkach ze wspólnym kiblem. Prawda chyba jest taka, że sami sobie narzucamy, że musi być to, musi być sramto.

    Wszystko siedzi w głowie..



  • @baku tja rynek pracownika w IT, szukam pracy na część etatu i dupa, obraza majestatu "jak mogę chcieć mniej hajsu", przecież trzeba zapierdalać



  • @Marle napisał w Ucieczka od 9 - 17:

    @baku tja rynek pracownika w IT, szukam pracy na część etatu i dupa, obraza majestatu "jak mogę chcieć mniej hajsu", przecież trzeba zapierdalać

    No to rzadko spotykane faktycznie. Chyba, że się freelancuje i ma się już wyrobioną markę, klientów, lepsze stawki to można mniej pracować.



  • Też pracuję zdalnie jako freelancer, przeważnie dla jednego klienta. Czasami biorę dodatkową pracę dla kogoś innego. Na początku było trudno, ale teraz to bajka, nie czuję żadnej presji ze strony zleceniodawcy, no może poza spotkaniami na których trzeba być. Pracę wykonuję w dowolnych godzinach. Spokojnie mam czas dla siebie, rodziny, przyjaciół, na rozwój. Znacznie gorzej było jak musiałem siedzieć w biurze, 8h i marnować czas na dojazd.


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii