Ekspert w dysonansie poznawczym - informacje w końcu dotarły do Naukowego Bełkotu


  • Patroni

    7:10 ahahaha to jest kwintesencja bólu dupy." Bo jakis typ z internetu siadł i znalazł rozwiazanie"👏 👏 👏 👏
    złoto panie złoto

  • Patroni

    Buahaha piękne. No cóż. Potwierdzają się moje słowa znowu. Ci juduperzy „eksperci” sami kopia sobie grób. Kreują się na mądrych. Zamiast przyznać ze są głupimi blondynkami jak ja 😉


  • Gościu wyjeżdża z "namiastką moralności" w stosunku do ludzi u góry, typowa projekcja przeciętnego zjadacza chleba.


  • ale w ogóle to jest przepis na kanał przynoszący jakieś $$$.
    Wybierasz temat w dziedzinie która ma grupę odbiorców,
    mówisz to co jest powszechnie wiadome, ubierasz to w "naukę".
    Dajesz nazwę kanału np. "KOCHAM NAUKĘ".

    Prawda jest taka, że nie żadna nauka a kopiarka tego co mówią główne media, newsy, książki ale co tam. Odbiorcy to lubią, bo to naukowy kanał 🙂
    A oni chcą się czuć, że są tacy och, inteligentne cebule 🙂


  • @keller Obejrzałam po łebkach,szkoda na niego czasu.Nie było się nawet spodziewać nagłego objawienia i ,że wreszcie powie coś sensownego .Nazwa jego kanału wskazuje na to co robi,a mianowicie bełkocze on jest opłacony przez rząd i pracuje dla telewizji,daremnie stracone 36 min.

  • Patroni

    Hmm.. patrząc na te dane typa z omawianego wpisu, to 230+ osób to faktycznie nie jest reprezentatywna grupa na 38 mln.. Nie będąc specjalistą widać, że to trochę mało, ale skoro robią już 14000 testów każdego dnia z czego ok. 400 jest zarażonych (wg mediów), do tego są to osoby w teorii bardziej podejrzane (miały kontakt, skądś wróciły itd.) niż reszta to już daje do myślenia.. tak to już nie rozpatrzy.. zamiast pomóc, skoro taki ekspert, to bluzga, ja tutaj widzę problem.
    Edit: na 20 kwietnia Polska wykonała 204 tys. testów. Więc dzienna "dawka" może być inna. Poprawcie, jeśli znacie najnowsze dane 🙂


  • Nóż się w kieszeni otwiera na tego typa. Dzielny doktor nauk walczy z niewiedzą. Prawie drugi Tomasz Rożek. Obejrzałem i racja ci jutuberzy to sami kopią sobie grób bo to nic innego jak jechanie po kimś kto może nie istnieć. -Autor podpisuje się jakimś pseudonimem więc po co to komentować. Jak ktoś podpisuje się jako Bojownik Tororo to po co to czytać? Przecież jak się nie podpisujesz to i tak nie bierzesz odpowiedzialności za tekst. Dwa po co mieć pretensje to JoeMonster przecież chodzi o klikalność. No i trzy po co wyrażać swoją frustracje? Bo ktoś pisze głupoty i ludzie to czytają. No czytają. TV też ludzie oglądają.


  • Wg mnie możliwe, że gość jest najzwyczajniej w świecie, po prostu zabetonowany. Myśli że wszystko już zbadano i on tę wiedzę zgłębił (a przynajmniej że jest jakiś święty paradygmat w nauce jeden, drugi czy trzeci i kto ośmieli się je przełamać - tego trzeba wyśmiać). Brak mu takiej zdrowej pokory badacza, takiej która rozwija i motywuje do dalszych poszukiwań i weryfikacji.

    Nie wiedziałam tego filmiku, mówię sądząc po jego dotychczasowym zachowaniu; po prostu ma skłonność do wrzucania prześmiewczych materiałów.


  • @Nina nie musiałaś szkoda na to czasu.Bufon z niego i tyle.Na dodatek służy władzy, wiec co sie po nim innego spodziewać?

  • Patroni

    Grylowac go? Jak nagrałam o nim to się wiele ludzi burzyło zem gupia i mam się nie odzywać. Aż mam ochotę teraz pokazać te jego ceregiele i jak się wierci sam ze sobą. Bo podejrzewam ze to wideło zniknie u niego jak dotrze do niego co zrobił.


  • @Palma Dopierdol mu!!!
    Ale co on obalil czy udowodnil?
    Artykul z joemonster?
    A co z wyzsza smiertelnoscia z powodu grypy?
    Co z zaliczaniem kazdego kto umarl Z covid jako tego ktory umarl NA covid? Nie ma to zmaczenia w tej propagandowej wojnie wedlug niego????
    Ludzie go lajkuja za co? W ogole nie odniusl sie do najwazniejszych argumentow "teorii spiskowych"

    A i odnosnie testow to sa wadliwe. Sam znam osoby co bedac juz 3 tygodnie na izolacji pierwszy test mialy ujemny a nastepnego dnia dodatni pomimo ze nie mialy z nikim kontaktu.


  • Słuchajcie, jedna rzecz, która od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie.

    Są ludzie, którzy wchodzą jak w masło w tą całą aferę. I takich ludzi jest więcej. Takich ludzi mamy w rodzinie i niestety wśród przyjaciół też się zdarzają.
    To zajebiście trudne, ale czuję, że jeśli pozwolimy, żeby nas to DZIELIŁO, to kur... po nas.

    Są rodziny, które od tygodni się nie widzą, są małżeństwa, które jedzą obiad, widząc się przez szybę. Jeszcze jak dodamy do tego urywanie kontaktów, bo ktoś nie kmini...
    Z drugiej strony łatwo mi powiedzieć, a nie stać mnie na rozmowę nawet przez telefon z pewnymi osobami. Odsuwam od siebie odpowiedź na tego czy owego maila. Nie dzwonię do pewnych osób, bo czuję, że nie wytrzymam i je...nę telefonem o ścianę.

    Ale czuję, że mądrością jest bycie ponad to. Nie wiem.
    Nie możemy wylać dziecka z kąpielą i dać się złapać w tą pułapkę kompletnego podzielenia.

    Z drugiej strony właśnie dostałam maila z linkami do tego pajaca. Od bliskiej mi osoby. I to tak, jakby w kącie własnego domu zobaczyć grubego tłustego pająka...


  • @Anna ja staram się takie osoby trochę zrozumieć i postawić sie w ich stacji i zastanowić się dlaczego to łykają. Tu nie ma nic do rzeczy stan konta, wykształcenie, czy wiek. Tu raczej chodzi o to na co jesteśmy poddani.

    W ostatnich czasach modne stało sie kultywowanie zdrowia oraz tego poczucia coś cię sie może stać pod tym kontem rak lub jakaś inna poważna choroba. Myślę że to mogło ludzi zaprogramować na tyle mocno że nie dopuszczają do siebie informacji które debarkują koronę, bp to jest coś nowego nie znanego. Co zgroza nie ma na to leku, ani szczepionki. To generalnie na ludzi działa.
    Po drugie to wyczystko jest tak absurdalne i tak nie prawdopodobnie, że naprawdę trzeba mieć łeb aby to ogarniać na spokojnie.

    Nie wiem czemu jest tak że garstka ludzi nie łapie się na to i stara się szukać głębiej. Po prostu nie wiem 😄 😄 😄 😄 ja to ledwo maturę zdałam, a o studiach mogę zapomnieć, 😄 😄 😄 a jednak jakoś nie nabieram sie na koronę.


  • @Nahtalie Ludzie mają silną potrzebę wiary w sprawiedliwość... W podział na dobro i zło.
    Zwłaszcza kiedy są w amoku i są zaharowani, mają skłonność do upraszczania, bo zwyczajnie nie mają czasu na ogarnianie tego. Ostatnie lata, dekady, są takim czasem, zwłaszcza u nas. Trochę inaczej jest w krajach UE z socjalem - rozmiękczenie i wygodne życie, do jakiego się przyzwyczaili u "dobrych" rządzących. Chociaż i to się bardzo zmienia, np. we Francji, która mocno zubożała.


  • @Nahtalie napisał w Ekspert w dysonansie poznawczym - informacje w końcu dotarły do Naukowego Bełkotu:

    @Anna ja staram się takie osoby trochę zrozumieć i postawić sie w ich stacji i zastanowić się dlaczego to łykają. Tu nie ma nic do rzeczy stan konta, wykształcenie, czy wiek. Tu raczej chodzi o to na co jesteśmy poddani.

    W ostatnich czasach modne stało sie kultywowanie zdrowia oraz tego poczucia coś cię sie może stać pod tym kontem rak lub jakaś inna poważna choroba. Myślę że to mogło ludzi zaprogramować na tyle mocno że nie dopuszczają do siebie informacji które debarkują koronę, bp to jest coś nowego nie znanego. Co zgroza nie ma na to leku, ani szczepionki. To generalnie na ludzi działa. [...]

    Nie dopuszczają, dokładnie tak.
    I to właśnie nawet inteligentni ludzie zabunkrowali się na proste, logiczne informacje.

    Ze swojego doświadczenia dodam, że jak już udało się wejść w dyskusję mającą jakiś tam potencjał, to "woleli" odpierać moje argumenty - nawet jeśli kosztowało ich to znacznie więcej wysiłku...

    d8e01c98-6165-465e-9d08-795ffb536a27-image

    ...niż przyjąć je drogą prostej dedukcji (a przynajmniej przeanalizować).
    To trochę jak wracać z Warszawy do Krakowa przez Madryt.


  • @Nina napisał w Ekspert w dysonansie poznawczym - informacje w końcu dotarły do Naukowego Bełkotu:

    To trochę jak wracać z Warszawy do Krakowa przez Madryt.

    Piękne 😃 zwłaszcza, że rząd w Hiszpanii wybitnie czerwony.

    A tak serio, to się zastanawiam, czy w ogóle jest sens rozmawiać z pewnymi osobami. Różnie wyglądały takie dyskusje w przeszłości i szczerze mówiąc szkoda mi energii. To jest jakiś rodzaj wyzwania na pewno, zachować relację bez udowadniania sobie racji. Może zabrzmię teraz ckliwie, ale albo ci na kimś zależy, kogoś kochasz bez względu na rację, albo chu... z taką relacją i takie sytuacje działają wtedy jak pożar.


  • Jak ja teraz marzę o tym, aby posłuchać dyskusji na żywo: Bełkot vs Palma x.x


  • @Jasienty Ja też 😃 Ale nie ma zmiłuj, dla takiego wspólnego bełkotu Palma musiałaby skończyć studia medyczne i statystykę. Jak inaczej pojąć meandry rzeczywistości wspólnie z plemieniem ekspertów, z których każdy z namiastką moralności? Może i tej moralności nie widać jak wirusa, ale wiadomo, że jest, no nie? 😃


  • @Anna a belkot neurolog? pytam bo moze powie cos odkrywczego nt stwardnienia rozsianego?

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii