Przemyślenia o Polakach


  • Patroni

    Przez to wszystko co się dzieje zastanawiam się czemu jako Polacy siedzimy w dziejowym bagnie i ciągle coś złego nam się "przytrafia". Ze wpadliśmy w jakąś spiralę błędu z której nie umiemy się wydostać. Zainspirowana widełami które nagrały dziewczyny próbowałam sobie zebrać do kupy cechy jakie mamy jako naród. I w sumie tych pozytywnych nie wiele znalazłam za wiele. Jesteśmy w miarę pracowici, dosyć kumaci, umiemy kombinować.
    Ale za cechę narodowa uznałabym to ze jesteśmy wierzący. Absolutnie nie znam drugiego narodu który miałby taka wiarę (czy to w politykę, czy w religię czy w autorytety). taka która nie podlega żadnej dyskusji.
    I zaczęłam się zastanawiać co tak faktycznie powoduje że polacy są tacy wierzący.
    Gdzie jest to źródełko wiary.
    Okazuje się że większość ludzi wierzy w Boga nie dlatego ze jest dobry i miłosierny, i sprawiedliwy. Nie.
    Po pierwsze: ze strachu. Ze strachu przed śmiercią, ze po śmierci wyląduja w piekle i amen
    A drugi powód jest taki, że przed bogiem wszyscy jesteśmy RÓWNI.
    I po śmierci zostanie zabrane BOGATYM a rozdane BIEDNYM.
    Czyli krotko mówiąc wierzymy w socjalistycznego boga.
    Wiec nie dziwi mnie ze ludzie wybierają sobie tez socjalistycznych polityków, trzymają się socjalistycznych systemow, bo oni poprostu wierzą że to działa. Skoro nawet Pan Bóg tak robi, to on się przecież nie myli.
    Nawet się nie można zastanawiać nad tym czy to jest rozsądne bo to grzech.
    Chodząc co niedziele grzecznie do kościółka oni sobie płacą taki boży ZUS i liczą ze maja załatwione.
    Także ja nie wiem jak miałaby wyglądać zmiana w głowach Polaków, żeby doprowadziła do zmian systemowych ale bez mocnego pierdolnięcia to się nie obejdzie.



  • czyli co. inni wierzą w innego?



  • @Cynamon eeee chyba dawno Rydzyka nie słuchałeś....z tą sprawiedliwością i równościom to nie nasi, akurat ci co w to wierzą koscioły omijają



  • @Cynamon którymi widełami?
    Z moich obserwacji, analiz, wywiadów wynika, że ci najbardziej wierzący nawet Biblii nie przeczytali (po co czytać fundament religii, którą się żyje?🙄 ), egzystują robiąc co chcą bo kościół wszelkie złe postępki za parę modlitw wymaże...Nie chcą myśleć. Oczywiście zdarzają się i tacy, którzy dekalog traktują bardzo poważnie, jak i tacy, których on dotyczy do póki nie godzi w ich interesy.
    Czy tylko Polacy, nie.
    Jeśli chodzi o dosłownie nasz naród to jesteśmy, z tego co mi wiadomo traktowani z góry jak krętacze i zapewne w dużej mierze wynika to z naszego kombinatorstwa (jako ogółu, wcześniej do tego zmuszonego).
    W niektórych krajach (przed świrusem) jak ktoś czuł się źle telefonował do lekarza i zwolnienie lekarskie było wysyłane. U nas nie dość, że trzeba było się stawić osobiście w gabinecie, w stanie prawie agonalnym to jeszcze kontroli z zusu można było się spodziewać (bo może udawałeś i się dobrze bawisz na zwolnieniu...)

    "Okazuje się że większość ludzi wierzy w Boga nie dlatego ze jest dobry i miłosierny, i sprawiedliwy." z moich obserwacji wynika, że właśnie dlatego wierzą, tak go postrzegają. Nie przeczytali nawet Biblii, skupiają się głównie na postaci Jezusa i jego dobroci, oddaniu, tym co w kościele jest głoszone. Jeśli ktoś, np. dziecko umrze to na nagrobku można znaleźć "Bóg tak chciał", "Dołączył do grona aniołków"- w sensie pozytywnym bożego planu.
    Jeśli ktoś zwątpi, zacznie się buntować np. po utracie bliskiej osoby przytoczona mu zostanie historia Hioba. Skutek odnosi głównie zamierzony bowiem osoba słuchająca tego stawia siebie w pozycji tej postaci, nie pomyśli , że to ona mogła być istotą, której śmierć komuś innemu wszechmogący, jako mało znaczącej kimś innym wynagrodzi.

    "I w sumie tych pozytywnych nie wiele znalazłam za wiele." byliśmy jako ogół (nie licząc pewnej partii) przeciwni przyjęciu "gości" i mimo nacisków unii nadal w tym wytrwaliśmy!



  • @Cynamon
    Wspomniałaś o DZIEJOWYM bagnie, czyli zapewne masz na myśli również poprzednie stulecia. Nie zgadzam się, że to Polska była takim europejskim "przodownikiem wiary". Spójrz choćby na Francję. Cała Europa zresztą, przez długi czas, była "wierząca".

    Sugerować, że to wiara prowadziła Polaków na dziejowe manowce (a przynajmniej była jednym z takich powodów) to trochę tak, jakby za alkoholizm obwiniać alkohol, a nie czyjeś predyspozycje psychologiczne.

    Wg mnie "dziejowe bagno" Polaków - czy też reprezentacji, decydującej o losach państwa - to wina tego, że są spolegliwi, mało ofensywni, wygodni (nasze działanie to przeważnie reakcja, a nie akcja). A także, relatywnie oczywiście, wyjątkowo ufni i honorowi; łatwo to było wykorzystać. Przeważnie łatwo ustępowaliśmy i podporządkowywaliśmy się innym. Dopiero potem (jak to Polak, mądry po szkodzie), gdy budzili się z ręką w nocniku - wtedy robili powstanie jedno z drugim.



  • @Nina Warto dodać też geopolityczne położenie...

    @Cynamon Wiesz, przez wiele lat nie trawiłam tego, co polskie, bo kojarzyło mi się z tym, co najbardziej obciachowe, żałosne i dodaj sobie, co chcesz.
    W pewnym momencie swoich podróży, poznawania historii innych krajów (ale nie tej z podręcznika, tylko od ludzi, robi różnicę, podobnie jak literatura, która opisuje rzeczy, których nie ma w oficjalnych wersjach), zaczęłam łapać się na tym, że są bardzo konkretne wpływy, które działają na wielu frontach i poziomach (również w sztuce), żeby ludziom zobrzydzić nasz własny kraj i narodowość.
    Teraz jest mi zwyczajnie wstyd, chociaż żadna w tym moja wielka wina. Myślenia człowiek uczy się całe życie.

    I teraz tak. Weźmy drugą wojnę światową - skoro jesteśmy tacy beznadziejni, dlaczego najwięcej jest Polaków odznaczonych jako sprawiedliwi wśród narodów świata (chodzi o ratowanie życia Żydom i przypominam, że groziła za to śmierć twoja i twojej rodziny)?
    Dlaczego jako nieliczni wśród narodów nie weszliśmy w kolaborację z Niemcami?
    (Francja, którą niemal uczyniłam sobie drugą ojczyzną, miała rząd Vichy)
    Dlaczego wreszcie to z nami ZSRR miało największy kłopot i od nas się zaczął upadek komuny (polecam lekturę Kundery, żeby zobaczyć, jak wyglądała komuna w wydaniu naszych sąsiadów Czechów...)?

    @eshe "Goście" są elementem globalistycznej gry i jeszcze o nich usłyszymy...

    A co do wiary... Oriana Fallacci uważająca się za chrześcijańską ateistkę spieprzyła z Europy, bo nie mogła patrzeć na działania lewaków właśnie na rzecz "gości" i na to, jak jej/nasza europejska kultura jest wymazywana. Bo chcecie, czy nie, wierzycie czy nie, bez religii, kultura umiera. Czasami warto pożyć w którymś z europejskich krajów, gdzie kościoły albo dziwnym trafem płoną, albo są zamieniane na co innego, podczas gdy meczety stają jedne po drugich. I warto przy tym zapoznać się z islamem i zadać sobie pytanie czysto kulturowe, na ile ten system - bo jest to system polityczno-religijny daje szansę do rozwoju kultury, tak jak przywykliśmy ją rozumieć...



  • A jeśli chodzi o Francuzów, to szczena mi opadła, kiedy weszłam wczoraj i dziś na serwis i zobaczyłam ich reakcje na donos na sasiadów (ludzie sobie pojechali do domku letniskowego - a jest obecnie tam zakaz) i na poparcie prezydenta Brazylii dla protestujących koronosceptyków.
    To był dla mnie szok. Na palcach jednej ręki mogę policzyć i tych, co nie popierali donosu i tych, co nie mieli prezydenta Brazylii za niebezpiecznego wariata.



  • @Anna społeczeństwa europejskie zdają się być totalnie zindoktrynowane... Typowe niewolnictwo mentalne.



  • @MichalinaMar I to postępuje od lat. U nas też, ale jednak w innej skali i tempie.



  • No jest ciężko się przebić fakt. Jednak mamy jeszcze tę mentalność niewolnika. Ale próbować warto, bo jednak po jakimś czasie ludzie się budzą, a teraz to już w ogóle no głupie by było nie obudzić się.



  • @Anna napisał w Przemyślenia o Polakach:

    [...] I teraz tak. Weźmy drugą wojnę światową - skoro jesteśmy tacy beznadziejni, dlaczego najwięcej jest Polaków odznaczonych jako sprawiedliwi wśród narodów świata (chodzi o ratowanie życia Żydom i przypominam, że groziła za to śmierć twoja i twojej rodziny)?
    Dlaczego jako nieliczni wśród narodów nie weszliśmy w kolaborację z Niemcami?
    (Francja, którą niemal uczyniłam sobie drugą ojczyzną, miała rząd Vichy) [...]

    Tu nie chodzi o to, czy jesteśmy beznadziejni czy nadziejni. W tym wątku mowa o przyczynie burzliwej historii Polski, tego całego "dziejowego bagna", cytując autorkę. Ilość sprawiedliwych wśród narodów świata (i im podobnych) jest jak najbardziej godna uznania, jednak w tym konkretnym temacie nie stanowi argumentu, bo nie ma wpływu na pozycję międzynarodową : )

    Pisząc poprzedniego posta skupiłam się na cechach samych Polaków, ale bardzo dobrze że uzupełniłaś moją wypowiedź o położenie Polski. Miało wpływ, jak najbardziej.



  • @Nina Zacytuję "Zainspirowana widełami które nagrały dziewczyny próbowałam sobie zebrać do kupy cechy jakie mamy jako naród. I w sumie tych pozytywnych nie wiele znalazłam za wiele. "
    Odniosłam się do tego.

    A rozbieżność spojrzeń może brać się z tego, jak Norwid zauważył - Polacy jako naród wielcy, społeczeństwo żadne...


Log in to reply
 

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii