Przemyślenia o maseczkach



  • Kobieta zmarła w pracy z powodu maseczki?

    W nocy z niedzieli na poniedziałek w magazynach Amazona w podpoznańskich Sadach zmarła jedna z pracownic. Z relacji innych pracowników wynika, że kobieta prawie godzinę czekała na przyjazd karetki. W tym czasie przy życiu próbowali ją ratować koledzy z pracy. Niestety, mimo prób reanimacji kobieta zmarła. Miała ok. 40 lat.
    https://gazetawroclawska.pl/kobieta-zmarla-w-pracy-z-powodu-maseczki-inspekcja-pracy-badamy-to/ar/c1-14981713



  • @anka Nie zdziwiłabym się, gdyby więcej ofiar było z powodu uduszenia przez maski, niż z powodu samej korony.



  • @Anna musze z przykrością stwierdzić,że tylko tego typu incydenty nas oswobodza z kagańców. Na wyroki sądów,czy zmianę w przepisach i pójście po rozum do głowy polityków bym raczej nie liczyła.



  • W Hiszpanii od zeszlego poniedziałku maseczki obowiązkowe pod groźbą kary od 600 do 30 000 €!!
    76E9EB68-0B26-438E-BC26-A3BA7ED5AE45



  • @anka Nie dziwię się mojemu znajomemu Hiszpanowi, który płakał już lata temu nad swoim krajem. Tam już X lat temu zrobili zakaz zgromadzeń.



  • Sport w kagańcach😷.



  • Na wyspach wprowadzili debilne zarządzenie, do sklepu tylko w masce..
    Kupiłem więc, jeny masakra.
    Kilka minut, ryj się poci. A te debile tutaj na rowerach, w aucie, na spacer w maskach.
    No posralo tych ludzi. Jak można w tym gównie chodzić, jak nie trzeba..



  • 31D10A8C-A2EA-497A-B692-0F991BCF7F5B
    Młoda para w Indonezji
    1B6BC54E-2E3C-41E9-A3CD-58BEB4569B7D
    Jakby ktoś nie dosłyszał🤦‍♀️
    AEC78EC0-2BB6-438B-8DD1-94D6D3A8E827


  • Patroni

    @anka pathetic



  • @anka No i udało się to, nad czym pracowali od dekad: jest problem, żeby odróżnić babę od faceta.





  • taaa ludzie noszą maski żeby dbać o innych a ci co nie noszą to egoiści... jak myślicie ile full zamaskowanych zainteresowało się gościem co leżał na przystanku i cholera nie było wiadomo czy pijaczek czy chory? Potem jak pijaczek robił mi awanturę że się zainteresowałam w mojej obronie stanęła jedna babka z maską na podbródku, a wszyscy w maskach omijali całą sytuację z daleka... pod 112 też mnie babka usiłowała sławic jak mówiłm ze ktoś powinien sprawdzic czy facet tylko pijany czy np cukrzyk.....no żenada



  • @anka
    hahaha :DD

    Na FB mignęła mi reklama "twoje LOGO na maseczce". To dopiero ktoś niszę wyczaił.
    Nie wiem, to trzeba całkiem wyobraźni nie mieć... choć może się mylę, może ktoś będzie chciał nosić logo swojej firmy, zasłaniające mu usta.



  • @Nina ludzie nie równo mają pod sufitem.Moim zdaniem to na darmo wyrzucone pieniądze.Ta moda raczej nie będzie miała przynajmniej w Polsce racji bytu.



  • @Marle oszukują że chodzi im o innych, możliwe że z premedytacją, możliwe że oszukują też siebie. Zdarzyła mi się taka sama sytuacja, tłum szedł i nikt się nie interesował takim panem, schludnie ubrany, nie wyglądał na żula, leżał na przystanku w środku miasta. Ratownik podziękował za wezwanie, przypomniał ,że nigdy nie wiadomo czy to nie cukrzyk, powiedział, że znieczulica to standard i, że jestem w mniejszości...Pan okazał się jednak pijany, dwóch pozostałych na odludziu też. Raz pani z pogotowia mnie i parę, która wezwała nieładnie upomniała, że powinniśmy byli bardziej pana powąchać...Miał papiery,że wyszedł z wojska i powinniśmy byli się domyślić, że ten wyglądający na nieprzytomnego, niereagujący na głos ani szturchnięcia ma w kieszeni papiery i się jedynie do nieprzytomności upił. Panią poniosło bo jak się ocknął był strasznie agresywny i omal jej z główki nie przyłożył. Inne moje wezwanie miało miejsce w sytuacji, gdy pan był pijany i nie przeżyłby ze względu na temperaturę wg ekipy, która go zabierała. Mam za sobą cztery wezwania. Pierwsza interwencja zdarzyła mi się w dzieciństwie. Pan szedł normalnie, nagle się położył na chodniku prosząc o pomoc i zemdlał. I co? Jako dziecko biegam od jednego do drugiego dorosłego i słyszę, że śpieszy się do pracy, że nie ma jak...Komórek brak, telefon na poczcie paręnaście minut dalej, a ja nie mam nawet żetonu. Ludzie się zbierają, parę osób stanęło i się gapią jak on leży... W końcu udało mi się zainteresować jakiegoś studenta, złapał taksówkę i pojechali do szpitala. Nie wiem ,czy pan przeżył.



  • Po raz pierwszy zwrócono mi uwagę o maskę. Na cały autobus wyszła afera, starsza kobieta, że łamię zasady społeczne, ja pytam ją, czy jak jej każą chodzić na rękach też będzie chodzić i tak od słowa do słowa wyszła pyskówka. Ale ciekawa rzecz. Wszyscy byli zamaskowani, a jednak czułam, że autobus wcale nie stoi za tą kobietą. Instynktownie to odbierałam, po atmosferze, gestach, no bo wszyscy niewidzialni przecież.

    Z drugiej strony czułam to głównie ze strony kobiet, bo faceci piz... aci, uciekający wzrokiem w swoich słuchawkach, albo z oczami wlepionymi w ekran, świetny naród... 👏 Jedyna pani kwiaciarka poprawiła mi humor, bo na mój widok też ściągnęła zawój z twarzy.


  • Patroni

    @Anna nie przejmuj sie mnie typ chcial samochodem rozjechac, a pozniej wykrzykiwal za mna rozne epitety (ale to bylo na poczatku maseczkowania)
    Ale przypadkow roznych mialam ze szkoda pisac. A kiedys mialam rozmowe z babeczka ktora mnie chciala skrytykowac a w sumie wyszla rozmowa na poziomie
    Ale rozumiem co piszesz o tym wsparciu bo na poczatku to tylko z zulami z pod zabki moglam porozmawiac a teraz juz jest inaczej.
    Ja od poczatku mam na celowniku te osoby ktore krytykuja ze ktos nie nosi maseczki ale nie bezposrednio do tych osob tylko za plecami ibrabiajac dupe.



  • @Anna prawdziwa z ciebie bohaterka🦸🏻‍♀️,dobra robota.Moja rodzina też się dziwi,że bez maseczki na zakupy chodzę i w durnym t-shirt samoróbce i przekreślona maseczką paraduję.

    Po wycieczce azjatyckiej gdzie dużo luda wytrzeszczała na mnie gały,uodporniłam się na to,że szokuje swoim wyglądem😂,a kto mnie tam zna myśle sobie😉.Dobrze robisz za dużo myślimy,co kto o nas pomyśli,też tak mam a psinco nas to powinno obchodzić.



  • @Cynamon Mam znajomego, który nie ma żadnych uwag. Sam zwraca uwagę tym, którzy noszą 🙂

    @anka Jaka tam bohaterka 😃 Mówię, co myślę. Ale gdybym miała codziennie zaliczać takie napady i toczyć takie jałowe dyskusje, to na pewno powiedziałabym coś raz i koniec.
    W lesie zwracałam uwagę ludziom pierwszego dnia, że nie muszą się zasłaniać. Ale może powinnam ro robić, jeśli faktycznie chcę mieć wpływ na rzeczywistość? Chociaż w tym lokalnym wymiarze... Może powinnam jak mój kumpel zwracać uwagę każdemu biedakowi, który nawet w lesie się czai.

    Ta sytuacja w autobusie w każdym razie pokazała mi, jak łatwo można ludzi podzielić... jedna iskra i wszystko zaczyna wrzeć. Na swój sposób ciekawe było to doświadczyć, ale z drugiej strony, jak człowiek ma wyobraźnię, to zdaje sobie sprawę, że każdy pretekst jest dobry dla sfrustrowanych ludzi (a frustracja tylko będzie narastać) i że całe narody wypływają teraz na niepewne wody...



  • @Anna negatywne emocje dłużej pozostają w pamięci ludzi.Moim zdaniem 1:0 dla Ciebie😉.


Log in to reply