WYKRYTO AD BLOCK

Forum rezyduje na niezależnym serwerze, który opłacamy.
Jeśli chcesz nas wspierać - wystarczy, że wyłączysz AdBlocka i pozwolisz reklamom zarabiać.
Dziękujemy!

Długofalowe skutki niedoborów przed i w czasie ciąży dla matki i dziecka.



  • Ciekawy artykuł z australjskiej strony mówiący o skutkach niedoborów przed i w czasie ciąży. Jest tam opisane, co grozi matce, a co dziecku oraz skutki długofalowe.

    https://healthengine.com.au/info/under-nutrition-before-and-during-pregnancy#C8.1



  • Zawsze się dziwię jak słyszę 'jak to mało przytyłam w czasie ciąży' , Niektóre to by chciały schudnąć w tym czasie.
    A tu nie ma nic za darmo. Jest tam wymienionych sporo potencjalnych zagrożeń dla rozwoju umysłowego, więc może to nie szczepionki a niedożywione matki powodują niektóre choroby (autyzm)... No ale przecież człowiek się lepiej czuje jak obwini kogoś..

    • Dziecięce zaburzenia neurologiczne, jelitowe, oddechowe i krążeniowe;-
    • Wady wrodzone;
    • Niedorozwój niektórych narządów;
    • Kretynizm (wrodzony stan wpływający na tarczycę, który powoduje brak koordynacji, matowy wyraz twarzy i suchą skórę);
    • Uszkodzenie mózgu.


  • @GregMP ale czy w obliczu nieświadomości przyszłych matek całościowo przy obecnie lansowanym stylu życia i z roku na rok bardziej zintensyfikowanej polityki szczepionkowego. Gdzie coraz słabsze matki, często z nieprawidłowo wg. logicznej wiedzy leczonymi tzw chorobami przewlekłymi ( odnoszę się do mądrej wypowiedzi Palmy, że dopóki nie zrobi sobie porządku ze zdrowiem to nie zdecyduje się na biologiczne dziecko bardzo, bardzo ogarnięte podejście uważam)W naturze takie dzieciaki bez na przykład podtrzymywania ciąży nie urodziły by się. To co jeszcze przy podaniu tak wczas obciążonemu już i tak dzieciątku takiej dawki obcych substancji? Ja mimo że matką zostałam w młodym wieku 22 lata, byłam i jestem bez nałogów, w obu ciążach przed i w trakcie ( na ówczesny poziom mojej wiedzy i z intuicją)dosłownie obchodziłam się z sobą jak z jajkiem, zdrowo nieprzetworzonym się odżywiałam, karmiłam oboje dzieci długo piersią odżywiając w mojej ocenie na teraz mega intuicyjnie dobrze wszystko na co organizm miał ochotę. Przed ciążami byłam osobą o dobrym zdrowiu ( pierwsza ciąża 99 r/ 2000), do tego przed pierwszą ciążą dwa lata pracowałam w dziale mięsnym przy rozbiorze i pakowaniu półtusz, gdzie w pracy były zapewnione posiłki z tegoż mięsa a morfologia i jej wszystkie rozszerzone paramtry były najlepsze w życiu( bo w fazie wegetarianizmu jako nastolatka miałam anemię).Porody oba naturalne ekspresowe 2 h od przyjazdu do szpitala bez komplikacji, oboje 9 punktów w skali apgar( odjęty jeden za skórę bo porody szybkie) i nie nadążałam oddychać efektywnie najprawdopodobniej, a nie obeszło się u dzieci bez pogorszenia zdrowia po szczepieniach pisałam już córka apatyczność po pierwszym koktajlu, syn po pneumokokach ledwie słuch uratowany. To czym w takim razie są tak zintensyfikowane szczepienia Bez wykształconej bariery krew mózg , gdzie dzieci matek ze zdrowiem wątpliwym i po mało higienicznym życiu przed ciążą, w trakcie i niekarmiących wcale piersią do tego na przykład veganek? W ten sposób odwrócę Twój argument pytaniem? Patrz statystyki autyzmu w stanach przy żarciu śmieciowym i otyłości z niedożywienia? Albo jak teraz przy tendencji do świętego weganizmu, z przewagą zbóż z glifosatem, a na to szczepionki ! Edit :aha ja w ciąży przytyłam optymalnie dzieci waga urodzeniowa córka 3.400, syn 3.800 kg. Dodam jeszcze obciążenia środowiskowe nieogarnięcie emocjonalne wynik traumatycznego dzieciństwa matek i ojców poza dietą, co nie pozostaje bez wpływu na dziecko, (ja dałam dzieciom ten bagaż nieświadomie). A ile jest takich postraumatycznych rodzin z dziećmi, gdzie traumy przenosi się na następne pokolenie choćby DDA albo zaburzeni osobowościowo rodzice ?



  • @GregMP Moja znajoma po porodzie nie oddała własnego dziecka do szczepienia. Widziała, co się stało z dzieckiem kobiety leżącej obok... Dziecko nie reagowało na bodźce po szczepionce, było otępiałe. jego matka doznała załamania nerwowego. Dodam tylko, że moja znajoma zajmuje się fizjoterapią i ma bardzo wiele takich przypadków dzieci autystycznych i z innymi problemami neurologicznymi. Jej nie szczepione dzieci są zdrowe i rozwijają się dobrze od lat.



  • @GregMP inna sprawa, że jak ta moja znajoma była w ciąży z pierwszym dzieckiem, zrobiłam dla nich resercz - po ang i francusku, żeby sprawdzić, jakie są obowiązkowe szczepienia np. we Francji. Wyszło mi, że u nas tych obowiązkowych było dwa razy więcej i w bardzo wczesnym wieku nakaz szczepienia w porównaniu do Francji... U nas częściej wchodziły w grę także kojarzone szczepionki. To nie jest jakaś teoria, o czym teraz mówię. To są fakty.



  • @Anna to ja pisałam już że psychiatra z którą rozmawiałam w innej sprawie, sama stwierdziła że nie rozumie skąd taka intensyfikacja szczepień jak ona na przestrzeni lat obserwuje ogromny wzrost dzieci autystycznych swoich pacjentów i tak się spojrzała na mnie jakby badała jak zareaguję, a ja też obczajając mówię że ja przestałam szczepić bo mi to nie gra ( a to w sprawie córki byłam bo miała epizody nerwicy i napady lęku), obie pokiwałyśmy głowami niejako w porozumieniu a ona wzdychnęła to mnie utwoerdziło w tym że moje rozkminy są słuszne 😢



  • Szczepienia mogą nie muszą być przyczyną autyzmu. W śród Amiszów też są odnotowane przypadki dzieci chorych na autyzm, więc to nie jest takie proste. Matki w "ciężkich czasach" też rodziły dzieci i mimo to autyzm nie plenił się jak dziś .



  • @Nahtalie to prawda ale fakt tak ogromnego wzrostu zachorowań wobec generalnie słabszego społeczeństwa, szczególnie matek z chorobami przewlekłymi i nawet leczeniem w ciąży i lekami podtrzymującymi ( gdzie w naturze bez ingerencji organizm matki by odrzucił) koszmarnym pogorszeniem jakości żywności z glifosatem na czele a do tego na taki grunt szczepionki gdzie ich wpływ na mózg i stany zapalne mikrogleju wskazują na duży związek I to ta psychiatra doświadczona notabene mi z obserwacji potwierdziła to było oczywiście jej zdaniem.



  • @Nahtalie Po pierwsze kiedyś nie było takiej diagnostyki jak jest teraz więc nie wiadomo jak to było dokładnie. Po drugie kobiety rodziły dużo więcej dzieci - a przeżywały tylko najsilniejsze i najzdrowsze. Autyzmu nie widać zaraz po urodzeniu więc jeśłi chore dziecko umarło zanim to można było stwierdzić....
    @Anna Dzień dzisiejszy: Francja 11 obowiązkowych szczepień, Polska 10...
    @Anna nie rozumiem twoich argumentów dot szczepień(moja koleżanka widziała ...itp...) to cos jak: mojego kolegi syn zmarł po szczepieniu, co prawda jak wychodzili z przychodni to go przejechał samochód - ale było to po szczepieniu... i smród pozostał...
    @Monia-Ha ,dużo o sobie piszesz -i niedługo będę wiedział więcej o twoim życiu niż o swoim 😉 . Zostałaś matką w najlepszym wieku, to teraz czekają długo i rodzą ok 40stki pierwsze dzieci - co jest dodatkowym czynnikiem ryzyka (DAWNy itp...), kiedyś kobiety rodziły przed 20staka. Dobrze gdyby posty odnosiły się do tematu. Ale ty widzisz wszędzie szczepionki, glifosfat, DDA , Mi osobiście ciężko się czyta twoje posty, zbyt dużo emocji i ogólny brak sensu: W ten sposób odwrócę Twój argument pytaniem? Patrz statystyki autyzmu w stanach przy żarciu śmieciowym i otyłości z niedożywienia? Albo jak teraz przy tendencji do świętego weganizmu, z przewagą zbóż z glifosatem, a na to szczepionki ! Jeśli masz jakieś odnośniki do statystyk - podaj, chętnie przeczytam...



  • @GregMP Już pisała że nie zamiarzam zbawiać świata , ani Tobie niczego udowadniać, a że to że piszę na swoim przykładzie to mój swojego rodzaju argument / przykład na swój sposób, ( możesz to sobie nazwać jak chcesz) z mojej strony jest to na zasadzie, żeby wyjaśnić jak długi to proces, żeby zorientować się czym są szczepienia właśnie na swoim przykładzie .
    Jak odebrałeś moje komentarze jako emocjonalny to dobrze, bo dotyczy mnie i mojego otoczenia , więc nie da się tego na zimno wziąć, jestem matką od 20 lat bez mała lat i tyle zajęło mi przyglądanie się procesowi ogłupiania ludzi w tej konkretnej sprawie i nie tylko, i nie jedną statystykę, artykuł przeczytałam i niejedno dziecko uszkodzone przez ślepo podążającą za szczepieniami matkę widziałam i nie jedno nieszczęście i znam rodziców osobiście, a resztę w relacjach nie znanych mi wcześniej mam nawet na grupie stop NOP , bo do samej Justyny Socha STOP NOP można mieć wiele zarzutów, sama obserwowałam to przez lata, jak i do Ziębę i jemu podobnych z wszystkimi wzlotami i upadkami w tle.
    Co do takich osób mam swoje przemyślenia i napewno bezgranicznie im nie ufam nawet nie jestem na żadnej z grup „ antyszczepionkowych, na tym etapie uważam, że tam ludzie się tylko nakręcają i karmią strachę, do tego w takich inicjatywach jak STOP NOP bardzo wyraźnie rysuje się czyjś interes i to oparty na niezbyt fajnych mechanizmach i czyjejś pracy przypisanej później sobie, ale to nieistotne.
    Jednak w mojej ocenie nie o to chodzi, tylko o świadomość w czym się tkwi i uniejętność poruszania się w tym temacie z jakimkolwiek pojęciem co z czego wynika, ale te relacje „mądrych po szkodzie rodziców”, bo i ojców też ze środowiska „ antyszczepionkowców”wiele mi uzmysłowiły.
    Ze swojej obserwacji przez lata eidzę też,że kolejne roczniki rodziców, dopiero po szkodzie swojego dziecka przestają bezgranicznie ufać lekarzom, pielęgniarkom i całemu systemowi szczepień i samo zaczynają szukać informacji, która nie jest podana niestety wprost nawet ulotki szczepionek nie są rodzicom udostępniane nie dostałam osobiście żadnej kiedy szczepiłam dzieci.
    I wiesz żeby jeszcze było widać że medycyna i farmacja uwzględniają te bardzo niejednokrotnie tragiczne dla tych poszkodowanych rodzin sytuacje i ciężkie przypadki NOP ów to, nie dość, że system szczepień i osoby związane z wakcynologią zarówno w Polsce i na świecie stają się bardziej restrykcyjne i zamknięte szczególnie niższy szczebel ( pielęgniarki, higienistki, nawet prawo, które nie wiem czy wiesz, daje pole przy nieuważnym rodzicu że odda taki rodzic jednym podpisem na początku roku prawo do zaszczepienia jego dziecka w szkole przez pielęgniarkę szkolną, co w mojej ocenie jest skandaliczne). Piszesz też że będziesz wiedzieć o mnie wszystko, dla mnie to bez znaczenia, bo jak inaczej mam Ci pokazać proces mojego dochodzenia do logicznych wniosków ? Mam Ci cytować statystyki, podać na tacy? Gdzie może jeszcze złotej, gdzie żeby mieć do nich dostęp trzeba się trochę natrudzić i jeszcze przepuścić przez proces logicznego zestawienia faktów z innymi opracowaniami przekopując nie jedne polskie i zagraniczne strony i książki.
    Nie zamierzam Ci niczego podawać , wszystko jest dostępne z poziomu siedzenia, zwłaszcza że tacy jak Jerzy Zięba szarlatani już na tacy to zestawili i pokazują na różnych nośnikach z podanymi źródłami do badań. Nie!!!! Trzeba atakować źródło tych informacji, bo jak w innej dziedzinie się mylił, to znaczy że wszystko do kosza i wogóle obraza majestatu ( nie piszę tu o Tobie bo nie jedna taka akcja była na niejednej grupie gdzie temat Zięby i szczepień jest jednym wielkim dysonansem poznawczym).
    Natomiast Ty pisząc te komentarze , odnoszę wrażenie chcesz z poczuciem misji na tym forum przeforsować swoje nastawienie wobec szczepień.
    Ok masz takie prawo, ale podaj jakieś konkretne argumenty i cel tej próby przekonania tego jeszcze małego tutaj na forum grona ze swoją chociażby historią w tle, bo jak napisałaś moją historię już znasz i niedługo będziesz p mnie wiedzieć wszystko , co zabrzmiało conajmniej dziwnie i też nie wiem co miało na celu? Ale mam prawo sobie halucynować, czy może nie ?
    Aha piszesz „Ale ty widzisz wszędzie szczepionki, glifosfat, DDA „ to był niejako skrót myślowy żeby dać zarys w komentarzu a ty oczywiście mechanizmem w mojej ocenie też ataku na mnie i zaszufladkowania mnie w tej samej kategorii wyświechtane „ teorie spiskowe”
    Ale jedno dodatkowe doświadczenie dziś mam i konkluzję, że każda rozmowa na ten temat daje mi jeszcze większe przekonanie, że pisząc o tym w jakiś sposób można samemu sobie w duchu przyznać jak wielka to jest degrengolada i brak świadomości o mechanizmach propagandy wykorzystywanych już za chwilę przez pokolenie moich dzieci.
    I chociażby dla tego pokolenia, żeby na swoich błędach nie musiały znowu otwierać już dawno otwartych drzwii w rozmowie i przykładzie pokolenia chociażby rodziców i nie przeżywały tego w przypadku swoich dzieci, mając możliwość świadomego wyboru czy szczepić czy nie.
    Co z tym zrobią to ich sprawa, ja mogę tylko mówić jak ktoś chce słuchać. ☀
    Edit: Aha i pytanie mam nie musisz odpowiadać oczywiście: Masz dzieci, albo czy o posiadaniu dzieci myślisz teraz czy w przyszłości?
    A już tłumaczę skąd pytanie :ja z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jak stajesz się rodzicem to dobro twoich dzieci i też innych przez współodczuwaniu rodzicowi leży na sercu jeszcze bardziej, przez tak mi się wydaje obudzony instynkt macierzyński, czy ojcowski.
    A ta opowiastka jako riposta do innej użytkowniczki z tym szczepieniem i wypadkiem, to w sumie żenujące, a teraz przeczytałam słabe to było i te wielokropki też, ale co ja tam wiem halucynacje sobie.



  • @GregMP jeszcze Jedno w tym co pisałeś do @Anna : 11 czy 10 chorób to nie to samo co liczba inniekcji i podań obcych dla organizmu substancji w tak wrażliwych i różnych momentach życia dzieci już od pierwszej doby życia i jeszcze podań zintegrowanych w jedną szczepionkę wkłucie do tego z podaniem doustnym w tym samym czasie jak polio, do tego w tak chorym proceduralnym podejściu, że katar nie jest przeciwwskazaniem do podania innych patogenów do już rozpoczynającej się infekcji, precyzyjny jak już coś piszesz



  • @GregMP teraz nie mam czasu robić dochodzenia na francuskich stronach, ale w wolnej chwili za jakiś czas, czemu nie. Rację może mieć @Monia-Ha . Ja wtedy te dane porządnie sprawdziłam i wątpię, żeby miało to teraz lepiej wyglądać w Polsce. Dlaczego? A dlatego, że Francja podobnie zresztą jak Niemcy mają dla swoich obywateli fory i inne normy, choćby w kwestii sieci komórkowej. Dlaczego we Francji i Niemczech zakazano wi fi w szkołach (nie w każdym dystrykcie, ale jednak), w bibliotekach, dzieci nie mogą przynosić do szkół smartfonów? To jeden z wielu przykładów. Francja była pierwszym krajem, który wywalczył labelling GMO. Dla swoich obywateli. Nie uwierzę więc w niższe standardy czegokolwiek co związane ze zdrowiem czy bezpieczeństwem niż w Polsce.

    @GregMP Powalasz logiką..., Kobieta miała żywe, reagujące dziecko, zanim nie oddała je do szczepienia. Potem dostała bezwolną lalkę. Jeśli to dla Ciebie jest porównanie z kimś, kto ma wypadek po wyjściu ze szpitala, to jedno z dwojga. Albo się nie wyspałeś, albo w grę wchodzą emocje. Jeśli to drugie, to obstawiam, że dziecko masz, albo planujesz. Przyjmujesz podobną strategię obronną jak znajomy mi facet, który spodziewa się dziecka. Nie twierdzę, że na pewno tak jest u Ciebie, ale są faceci, u których zauważam wyparcie możliwości, że ktoś tam u góry może działać na twoją niekorzyść.
    Ostatecznie to wszystko do tego się sprowadza, do niechęci, żeby przyznać przed sobą, że w pewnych sprawach jest się bezsilnym. Kiedyś to była dzida i heja. Teraz u ludzi się przelewa, bo tych informacji jest za dużo i człowiek, żeby spokojnie żyć, musi się wyłączyć.
    Być może to nie twój przypadek, może jeszcze z innego powodu obstajesz przy bezpieczeństwie szczepień, nie zauważając różnicy w tym, że kiedy my byliśmy dziećmi, rzadko ktoś słyszał o NOPach.
    Ale coraz częściej widzę, że dziś ludzie nie przyjmują pewnych faktów, bo nie wiedzą, co można z tym zrobić. A nikt za drugiego człowieka tych dysonansów nie przeżyje.



  • @Anna Po prostu przykład jednej osoby to nie jest argument aby całkowicie zakazać czegoś, mój kuzyn mało nie zszedł po antybiotyku, ale dlatego że nie wiedział że jest uczulony, czy to powód żeby głosić jakieś średniowieczne herezje? ... rzadko ktoś słyszał o NOPach. - nie zauważyłaś że żyjemy w innym świecie? informacja przepływa na żywo z każdego zakątka ziemi i ludzką tendencją jest dawać wiarę w te gorsze wersje?
    @Monia-Ha widzę że nie wzięłaś do siebie mojej rady o pisaniu krótko i zwięźle, 😉 choć stylistyka idzie w dobrą stronę, mogę zrozumieć co piszesz bez zastanawiania się co autor miał na myśli + .

    O mnie: Mam 4 dzieci i jednego wnuka. Wszystkie dostały każdą szczepionkę zgodnie z kalendarzem, nie znam nikogo kto miał NOP, nikt z mojej dość sporej rodziny (kuzyni itd, ich dzieci itd...NIKT) NIKT z moich kolegów w pracy, NIKT z moich znajomych, (no chyba że uznać autyzm u jednego syna mojego kolegi ale ja daleki jestem od powiązania tych dwóch rzeczy).



  • @GregMP Podałam przykład z życia - jak reaguje dziecko po szczepieniu. Skoro wyjeżdżasz ze średniowieczem, to jak wyjaśnisz obecność toksycznego i nie przebadanego zwłaszcza na okoliczność szczepionki dla małych dzieci adjuwentów aluminium? Które pokonują barierę krew -mózg. Dlaczego wcześniej tego do szczepionek nie dodawano???



  • @GregMP wiesz co spoko , że odpowiedziałeś o dzieciach jakby projektując swoją odpowiedź na taką, że chciałam o to spytać w kontekście więzi ojcowskiej, ale dostałam pesonalny pseudoargument, że wszyscy w rodzinie szczepieni i nikt żadnego NOPa NIKT, NIKT i kolegów z pracy NIKT , oczywiście po wstępie ironicznym, że mi się stylistyka poprawiła ale bezczelnie nie wzięłam sobie Twojej rady do serca i śmiem nie pisać zwięźle! I co mi chciałeś tym zakomunikować, w sprawie nieszkodliwości szczepień? Hmmm,że grasz w rosyjską ruletkę i Ci/ Wam się udało?



  • @GregMP napisał w Długofalowe skutki niedoborów przed i w czasie ciąży dla matki i dziecka.:

    Po prostu przykład jednej osoby to nie jest argument

    Sam w innym wątku pisałeś o sobie, że szczepisz się na grypę i już nie chorujesz. 🙂



  • @GregMP napisał w Długofalowe skutki niedoborów przed i w czasie ciąży dla matki i dziecka.:

    Wszystkie dostały każdą szczepionkę zgodnie z kalendarzem, nie znam nikogo kto miał NOP, nikt z mojej dość sporej rodziny (kuzyni itd, ich dzieci itd...NIKT) NIKT z moich kolegów w pracy, NIKT z moich znajomych, (no chyba że uznać autyzm u jednego syna mojego kolegi ale ja daleki jestem od powiązania tych dwóch rzeczy).

    NOPów się nie zgłasza, mało to przypadków ludzi których dziecko źle się czuło po szczepionce, gorączki, padaczki, otępienia i lekarze reagowali agresywnie ? Mimo iż prawnie jest to ich zasrany obowiązek to zgłosić, kto inny rozpatrzy czy to wynik szczepionki czy nie, poza tym skąd lekarz bez badań ma wiedzieć czy to napewno nie od szczepionki ?
    NO i w dalszym ciągu nikt nie obalił tego co przekazuje Jerzy Zięba odnośnie zapalenia mózgu, długotrwałych konsekwencji.

    Gdzie są badania porównawcze osoby szczepione vs nieszczepione, niech ktoś pokaże to jest grupa 40 latków szczepionych a tu 40 latków nieszczepionych, grupa A ma takie choroby , grupa B takie. Nie ma, tylko bajki się wciska, aby nabijać sprzedaż.



  • @Anna napisał w Długofalowe skutki niedoborów przed i w czasie ciąży dla matki i dziecka.:

    Kobieta miała żywe, reagujące dziecko, zanim nie oddała je do szczepienia. Potem dostała bezwolną lalkę.

    I w ogóle to jest straszne, że takie rzeczy się dzieją, ludzka tragedia a osoby fanatycznie wierzące w szczepionki bronią szczepionek. Szczepionki ważniejsze niż te biedne dzieci i ci biedni rodzice.

    Poza tym, to też pokazuje problem dobrze znany, że tych dzieci nie bada się wcześniej. Jak wiadomo dziecko musi być zdrowe, przejść odpowiednie badania czy można je szczepić, dwa czy mogło otrzymać przeciwciała od matki a szczepionka w przypadku jeśli matka je przekazała zaburzy wszystko, tego też się nie robi. Czemu ? Wiadomo czemu, bo $$$. $$$ ważniejszy od zdrowia tych dzieci.



  • I takie coś, na logikę czy tzw. chłopski rozum.
    Robi się panikę medialną jak ktoś zachoruje na odrę, czy nawet na świnkę ( jak to było w przypadku drużyny rugbistów, którzy w wieku dziecięcym a byli szczepieni ,ps. ja chorowałem więc mam odporność na całe życie.. ).
    Jak kilkoro dzieci dziennie umiera z powodu np. raka nie robi się szumu.
    Jakim cudem na półkach w sklepach mamy głównie zasraną przetworzoną żywność ? Większość tego jedzenia nie nadaję się aby psu dać, co dopiero człowiekowi. Wszędzie tablice mendelejewa, pryskane, antybiotyki itd. WTF ja się pytam.
    Mamy epidemie raka, cukrzyc, chorób stawów, chorób tarczycy. TO SĄ EPIDEMIE, a nie tam świnka czy nawet odra.
    Rak zabija szybko w większości przypadków, W WIĘKSZOŚCI.
    A panikę się sieje bo ktoś zachorował na odrę ? Chorobę wieku dziecięcego.

    Ten obraz nie jest spójny, jeszcze co innego jakby faktycznie na taką skalę trąbiło się o zdrowej żywności, skoro może być przymus na szczepienia jakim cudem nie ma przymusu na dobrej jakości żywność ? 🙂



  • baku.JPG
    @baku i do tego ojcowie i dziadkowie, którym się udało i entuzjastycznie traktują to jak argument

    baku 2.JPG
    i stąd było moje pytanie o to czy @GregMP ma dzieci nawet podałam moje uzasadnienie dlaczego pytam

    baku 3.JPG
    Nasuwa się halucynacja:czy z poziomem empatii wszystko w porządku w tym zacietrzewieniu ? I czy to nie jest już patologiczne?


Log in to reply
 

Chcesz być na biężąco?