WYKRYTO AD BLOCK

Forum rezyduje na niezależnym serwerze, który opłacamy.
Jeśli chcesz nas wspierać - wystarczy, że wyłączysz AdBlocka i pozwolisz reklamom zarabiać.
Dziękujemy!

Dlaczego jesteś na diecie karniwora?


  • Patroni

    No dobra ziomale, to co z wami nie tak? Czemu jesteście na tej popierdzielonej diecie? Jakie powody. Jestem po prostu ciekawa 🙂 wiec myśle ze czas najwyższy na taki wątek.

    Zapewne łatwo będzie się rozpisać większości wiec zaproponuje zrobić punkt-listę, taką na przykład jak mój beznadziejny przypadek:

    1. Bo jestem nienormalna (Moja ulubiona odpowiedz jak ktoś mnie dopytuje czemu nie jem nic poza mięsem 🙂
    2. Bo mam ewidentną alergię na większość badyli
    3. Bo nie trzeba gotować. Lenistwo moje drugie imię.
    4. Bo nie myśli się o jedzeniu, żarcie przestaje dyktować jak żyjesz i co robisz, a jam jest człek wolności, don’t tell me how to live! 🙂
    5. Bo mogę mniej spać, czyli więcej/dłużej żyć.
    6. Bo mogę w końcu trenować, mięśnie same się rwą do pracy
    7. Bo tylko pół surowym stejkiem się można tak naprawdę najeść. Po żadnym innym żarciu człowiek się tak nasycony nie czuje #ChangeMyMind
    8. Bo wygoda podróżnicza. OMAD albo Głodówka całodniowa i nie trzeba się męczyć jakimś airportowym fastfudem
    9. Bo kto bogatemu zabroni?


  • @Palma Z większością się zgodzę, ale z podróżą to widzę to trochę inaczej, bo nie mogę sobie pozwolić na OMAD, czy dłuższy fasting.
    Do tej pory jeszcze daleko nie podróżowałam, ale się już włączała myślówa, co przyjdzie żreć na trasie, w mieście...

    Od siebie dodam, że jest się lepszą wersją siebie 😃
    Różne rzeczy ostro pozmieniały się w moim życiu i wyglądało to trochę tak, jakby tam u góry czekano, aż będę gotowa, żeby przejść przez te historie.
    Na wege bym się przez nie przeczołgała.

    Tak, dziwna rzecz z tymi półsurowymi stejkami, a nie powinna być dziwna wcale.
    Dla mnie to optymalny rodzaj pożywienia. Taki odpowiednik mleka matki dla dorosłych 😄 Śpi się po tym, jak nigdy w życiu, a nawet jak kilka godzin, to bez porównania.
    Z treningami mam inaczej. Jakiś przestój od czasu, jak musiałam przejść na GAPS. (z warzywkami na 2-im czy 3-im etapie... ), ale mocniej idzie u mnie w stronę carni.
    A treningi mają wpływ na głowę, depresję itd... Więc się zmuszam, nie wskakuję teraz w adidasy sama z siebie...



  • Bo staram się uratować świat przed pierdzącymi metanem weganami.
    A poważniej? Samo wyszło drogą selekcji i potrzeb.
    Wiedza praktyka i doświadczenie, sprawiły, że cukry straciły dla mnie znaczenie.
    Mięso to pokarm bogów, a rośliny są dla niewolników. Tak, gladiatorzy byli niewolnikami, a ofiary były tylko mięsne.
    Mam grupę zero i tak jak ojciec lubię szamać mięso.
    Nie jestem myszą by wcinać nasiona.p takimi:
    A poza tym warto kierować się zasadami, np takimi 😉 :
    1 nie będziesz miał roślin w lodówce
    2 Nie będziesz smażył steka na daremno
    3 Pamiętaj abyś IF święcił
    4 Czcij smalec i masełko, bo spotka cię piekiełko
    5 Nie zajadaj słodyczy, bo święty karniwor się z tobą policzy
    6 Nie mieszaj tłuszczu z cukrami, bo będziesz okładany marchwiami
    7 Nie rzucaj mięsem
    8 Nie namawiaj do roślin jedzenia, bo rozstąpi się pod tobą ziemia
    9 Nie zaglądaj do michy bliźniego swego
    10 Ani do żadnego gara, który jego jest



  • Fajny wątek sie kazdy moze podzielic przemysleniami.
    -Brain power 😄 przetwarzanie info, clarity in my mind
    -Na przykladzie mojej pracy (fotograf) no to musze dodac ze socjalne skillsy grow up
    -Jakis taki chill w glowie, antrykot dziala antystresowo stad pewnie nazwa
    -To co @Palma punt 1 zdecydowanie
    -Po rzuceniu fajek bez problemu i odkrywaniu tego calego co mozna i nie mozna (mowione i pisane wszedzie) nie wierze w zadne dietetyczno-zywieniowe rady wiec sie tester odpalil
    -No i jest fajnie bo zdrowie i humor jest.



  • Poza wyżej wymienionymi to jeszcze bym dodał, jako Krakowski centuś 🙂 , dla oszczędności

    • bo nie mam 15 minutowych zjazdów po posiłku, nie muszę wypijać kilku espresso dziennie
    • bo nie muszę wydawać tylu pieniędzy na papier toaletowy 🙂
    • bo nie marnuję jedzenia, wszystkie okrawki zjada pies
    • bo mój pies jest zadowolony z mojego wariactwa
    • bo dawniej śledzik musiał pływać a teraz musi być tłusty, moja specjalność śledź ze smalcem 🙂


  • To jedyny znany mi sposób, aby ogarniać uzależnienie od węglowodanów.


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Chcesz być na biężąco?