Farmer duskutuje z weganinem, tłumaczy mu o życiu krów



  • W ogóle jak go wyśmiał na argument, że można by wyżywić ludzi roślinami, tłumaczy mu, że ma znajomych co 7 razy pryskają i że potem to się je, a ten dalej swoje.. no cóż, smaczego mu życzyć można 🙂



  • No cóż weganie próbują wejść "w skórę zwierząt" i... im nie wychodzi. Za mało im wyobraźni by wyobrazić sobie, że zwierzęta nie mają wyobraźni. One sobie nie potrafią pomyśleć "ale mam do dupy życie, chciałabym teraz hasać po łąkach zielonych". Zwierzęta są tu i teraz i nie mają ambicji, przemyśleń, marzeń itp. Co oczywiście nie oznacza, że mają być maltretowane, ale jak się im da odpowiednie warunki to one nie są nieszczęśliwe. Ludziom się wydaje, że np. taki lew przemierza sawannę i ma kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych terenu bo ma taką ochotę i lubi się męczyć żeby zdobyć żarcie. Oj biedne zwierzątka zamknięte w zoo. Tyle, że jak taki lew ma odpowiedni wybieg, kilka samic wokół i kilkadziesiąt kg wołowinki podane codziennie na talerzu to on ma życie jak w Madrycie i "bidulek nie tęskni za bieganiem po sawannie" bo kurwa nie ma wyobraźni i ma wszystko podetknięte pod nos. Podkreślam, że zoo jest OK jak zwierzęta mają odpowiednie warunki, a nie klatkę 2x2m.
    Inna kwestia, nie wiem czy kojarzycie, ale jak maciora świni się wyprosi to leży w takiej ciasnym kojcu, a małe prosiaczki chodzą wokół niej i ssą mleko, nie wygląda to dobrze. Wiec pytam się rodziców o co chodzi, (moi rodzice jak byłam mała trzymali kilka świń) i okazuje się, że wprowadza się maciorę w taki kojec przed porodem, bo inaczej jest duże prawdopodobieństwo, że zadusi swoim cielskiem połowę prosiąt.
    Nasza suczka bernardyna potrafiła po oszczenieniu odepchnąć od siebie kilka nowo narodzonych szczeniąt na śmierć. Faktycznie zwierzęta są dokładnie takie same jak ludzie.


  • Patroni

    Dla wegan jest to główny argument, że zwierzęta cierpią. Ja podpisuję się dwoma rękami, że absolutnie nie wolno męczyć zwierząt, sworzyć im normalne warunki do życia i nie wolno się nad nimi pastwić. Obecne zachowanie przemysłu spożywczego doporwadziło do takich zachować bo dla nich liczy się tylko zysk. Jeżeli powrócimy do narmalnej chodowli i do tego że normalnie traktujemy zwierzaki argument moralny wegan przestanie istnieć. O powodach medycznych dlaczego weganie nie jedzą mięsa czy innych rzeczy nie mówie, bo to myślenie jest bezpodstawne. W ogółe weganizm a zwłaszcza fruitarianizm jest słaby ideowo.
    Jak wiecie interesuję się już wiele lat zielarstwem i wiem jak rośliny żyją, jak pracują tzn jak przemieszczają swoje substancje wewnętrzne zależnie od pory dnia, temperatury, fazy księżyca, otaczających ich innych roślin. Rośliny komunikują się między sobą używając różych substancji chemiczncyh w systemie korzeniowym a także używają do tego różnych grzybów i pleśni.
    Takie fakty pokazują, że rośliny są skąplikowanymi organizmami i tylko dlatego, że nie można im spojrzeć w oczy wg wegan można je zjadać w dużych ilościach, uprawiać na masową skalę i podlewać chemią. Między innymi dlatego weganizm ideowo jest bardzo słaby a wiekszość wegan nie interesuje sie dogłębnie tematem tylko leci po łebkach bo to jest modne.


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii