Łączenie pokarmów, dieta rozdzielna - hit czy mit?


  • pączkozofia.jpg

    Oto moja pączkozofia żywienia dotycząca łączenia pokarmów 😄 Na podstawie jakiejś tam grafiki, którą znalazłam w internetach i pokreśliłam po swojemu. Brzydkie to takie, ale nie chce mi się robić nowego 😄
    Od wielu lat raczej nic się nie zmieniło i łącze produkty tak, jak na załączonym obrazku. Uważam, że grupy pokarmów takie jak orzechy, nasiona czy mleko powinniśmy spożywać samodzielnie. Melon i arbuz również, bo ma tam jakieś specjalne enzymy. Ser żółty traktowałabym raczej jako tłuszcz, ale nie jestem pewna z czym go łączyć, a z czym nie. Ogólnie zauważyłam, że nabiał jest insulinogenny, napędza ochotę na podjadanie w trakcie dnia i zatrzymuje mi wodę w organizmie, powoduje ogólne "puchnięcie" i nabieranie wagi.

    Najgorsze połączenie to mięso i skrobia czyli ziemniaki. Leży ten mix wtedy w żołądku i trawi się wieki u mnie. Później inne węglowodany złożone jak kasze, ryże, makarony + mięso. Mixy takie powodują efekt przejedzenia, zmęczenia, senności, bulgotania, przelewania, wzdęcia itd. Owoce w formie przyprawy do mięsa, czy dodatek do keto ciasta, w moim przypadku są okej, chodzi o owoce kwaśne, czyli jagodowe i jabłko.

    .
    Węglowodanów ostatnio nie jem praktycznie w ogóle. Jeśli już to wpadnie coś ze skrobi, czyli ziemniak lub dynia (ale tylko i wyłącznie na kolację). Ze słodkich owoców czasem banan okołotreningowo. Z warzyw: kiszonki, brokuł, cebula, rzadko papryka czerwona. Marchewka i pietruszka do rosołu dla smaka (po ugotowniu wyrzucam, bo jakbym miała je zjeść to bym się chyba 🤢 tak mi się smaki zmieniły na keto karni). Raz na tydzień czy dwa włączyłam ostatnio szpinak. I tak raz na tydzień może jakieś owoce jagodowe ze słoika albo mrożone. Ze słoika unikam, bo po nich kicham, ponieważ zawierają histaminę.

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii