Forum rezyduje na niezależnym serwerze, który opłacamy.
Jeśli chcesz nas wspierać - wystarczy, że wyłączysz AdBlocka i pozwolisz reklamom zarabiać.
Dziękujemy!

Efekty eksperymentu węglowego


  • Patroni

    Yo, wybracje sie łobnizyly!! 🙂

    W końcu się wyspałam, zajebango. Wszystko wskazuje na to że jesteśmy ponownie na łonie ketozy. Allelujah!

    Wczoraj se jeszcze mini trening zrobiłam wieczorem, czyli organizm już wracał na dobre tory jak przewidywałam.

    W ogóle ciekawe to jest. Na weglozie trza się zmuszać do treningu. Na keto po prostu moje mięśnie się jakby same domagają treningu ale wlansie siłowego. Ciekawe ciekawe.

    Przez 3 dni nic nie ćwiczyłam, nie było szans.



  • @Anna a moze jest to dla ciebie. A toczenie wewnętrznych bitew prowadzi do strat w ludziach...



  • @Palma napisał w Efekty eksperymentu węglowego:
    ..

    Allelujah!

    Witaj. Czym jest to dla Ciebie?Czy tak jak w wiki piszą.
    Dla mnie jest różnica, inaczej bym nie pytał. 🙂
    Pozdrawiam

    https://en.wikipedia.org/wiki/Hallelujah


  • Patroni

    Jesu jak wspaniale znów być w keto 😃
    Zapomniałam jeszcze ze mnie się zrobiły „zakwasy” same jakby bez ćwiczeń w ciągu tych kilku snów weglozy bo wczoraj jeszcze ćwiczyłam chwile ze sztanga i było ciężko. Dawno zapomniany ból.

    Także mój wniosek taki jest że owszem glukoza do ćwiczeń to kiepski pomysł zwłaszcza jak chcemy się regenerować szybko.

    Zakwasy are Real i to jest ten kwas mlekowy ziomy. Bo dziś już tego ni mam mięśnie wróciły do dawnej świetności.

    Coś jak mgła umysłowa na cukrze jest tak samo jest mgła mięśniowa. Mnie na węglach ciagle mięśnie bolały.



  • Gdyby wycofano cukier z obiegu wiekszosc produktow w sklepie nie miala by racji bytu . Cukier to dodatek tak samo jak sol , ktory wzbogaca smak potraw i tyle. A to ,ze ktos je go na codzien bez opamietania to jest wlasnie zgubne dla organizmu . Cukier to rowniez najlepsze i najszybsze paliwo dla organizmu . Sportowcy przed zawodami zwiekszaja ilosc zjadanych wegli zeby poprawic wydolnosc . Poza anegdotycznymi przypadkami z yt nie slyszalam o zadnym sportowcu na tluszczach.



  • Mam pewien problem z tarczycą i z glikemią.
    Na diecie praktycznie pozbawionej białka zwierzęcego, a nawet beztłuszczowej diecie z uwzględnieniem tegoż, jakieś półtora roku temu,
    coraz częściej - aż w końcu codziennie (nawet co do pory regularnie, bo w drugiej połowie dnia) - miałam koszmarne zjazdy cukrowe. Zawroty głowy, drżenie rąk, mrowienie pośrodku twarzy, mroczki przed oczami, brzęczenie w uszach i inne charakterystyczne objawy, o różnym stopniu nasilenia.

    Wystarczyło z jednej strony
    wyałtować z posiłków chleb, ziemniaki i inne skrobiowe rzeczy - a znacznie zwiększyć ilość tłuszczu nasyconego z drugiej - by wyeliminować je praktycznie do zera.

    Dodatkowo moja skóra, co do czego upewniam się za każdym, nawet przypadkowym dotykiem - nie przestaje mnie zaskakiwać swoją gładkością. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do tego, że była dość szorstka. Serio, teraz jakbym dotykała skóry dziecka. Z twarzy poznikały mi nawet te nieliczne syfy, które się zdarzały - no i znana wielu z nas "kaszka". Nie stosuję żadnych specjalnych kremów na twarz - jedynie oleje migdałowy, arganowy i jojoba. Pod makijaż tylko jakiś randomowy lekki krem nawilżający. Z rąk poznikały strzępy i zadziorki, które miałam zwyczaj dodatkowo podskubywać. Zyskały na mocy również paznokcie.

    Jedno co chciałabym jeszcze ulepszyć to włosy. Są zbyt wegańskie.

    Tu dodam dla jasności, że mam na sumieniu pewne grzeszki dietetyczne (np twarde cukierki, które uwielbiam jeść podczas pracy i duszone warzywa, które również uwielbiam), spróbuję to wyeliminować naturalnym biegiem rzeczy - czyli podobnie jak udało mi się to zrobić z innymi rzeczami, których się pozbyłam z jadłospisu.
    Moje włosie nie układa się tak, jak bym chciała. Raz że są wysokoporowate, dwa że sztywne jakieś. Mam za to mnóstwo tzw babyhair jednakowej wielkości. Wygląda to dość obiecująco i cieszy serducho. Nie podoba mi się jednocześnie, że czasem widzę (np w umywalce) że nawet te małe włoski potrafią wypadać... czasem, podkreślam, nie że wszystkie - ale możliwe, że nadal coś robię źle.

    Widzę jednak po ciele, że jest tendencja ku dobremu. Poobserwuję więc. W dodatku - a nuż ktoś to przeczyta i podrzuci jakąś poradę, czy coś.



  • @Palma

    @Palma napisał w Efekty eksperymentu węglowego:

    Zakwasy are Real i to jest ten kwas mlekowy ziomy. Bo dziś już tego ni mam mięśnie wróciły do dawnej świetności.
    Coś jak mgła umysłowa na cukrze jest tak samo jest mgła mięśniowa. Mnie na węglach ciagle mięśnie bolały.

    W kryzysy energetyczne bym uwierzył, ale na cukrach kilkanaście lat ćwiczyłem i jak byłem wytrenowany to nie miałem nigdy zakwasów. Oczywiście pomijam powiedzmy pierwszy rok ćwiczeń. Czas zaokrągliłem, bo już po 3 miesiącach mięśnie zyskują odporność na przetrenowanie.
    Tak więc, albo bardzo lajtowo ćwiczysz i do tego nieregularnie, albo sobie wmawiasz że na węglach jest tragedia.
    No chyba że kładziesz się na węglu i to rozżarzonym, wtedy mięśnie mogą palić 🙂 taki tam heheszek 😛


  • Patroni

    @wiegul napisał w Efekty eksperymentu węglowego:

    @Palma

    @Palma napisał w Efekty eksperymentu węglowego:

    Zakwasy are Real i to jest ten kwas mlekowy ziomy. Bo dziś już tego ni mam mięśnie wróciły do dawnej świetności.
    Coś jak mgła umysłowa na cukrze jest tak samo jest mgła mięśniowa. Mnie na węglach ciagle mięśnie bolały.

    W kryzysy energetyczne bym uwierzył, ale na cukrach kilkanaście lat ćwiczyłem i jak byłem wytrenowany to nie miałem nigdy zakwasów. Oczywiście pomijam powiedzmy pierwszy rok ćwiczeń. Czas zaokrągliłem, bo już po 3 miesiącach mięśnie zyskują odporność na przetrenowanie.
    Tak więc, albo bardzo lajtowo ćwiczysz i do tego nieregularnie, albo sobie wmawiasz że na węglach jest tragedia.
    No chyba że kładziesz się na węglu i to rozżarzonym, wtedy mięśnie mogą palić 🙂 taki tam heheszek 😛

    Może być jeszcze inne wytłumaczenie - nie toleruje węgli z jakiegoś powodu. Zdecydowanie lepiej je toleruje niż przed karni. Ale może nada niewytarczajaco? Bo u mnie zrozum ze te bóle się pojawiły BEZ ćwiczeń.



  • A robil ktos eksperymenty warzywne? ostatnio jak po dluzszej przerwie chcialam zjesc kapuste kiszona to strasznie zęby mnie od niej bolały, staly sie mega nadwrazliwe na ten kwas. A kiszonki to byla ostatnia roslinna opcja, ktorej ufałam... hmmmm moze lepiej jakbym z niej tlusty bigos zrobila omomomom....



  • @Kota ja jestem na karni/keto cos takiego i ostatnio jadlem salatke z jarmuza , szpinaku , majonezu i pestek dyni zaraz po steku i nigdy wiecej takiego combo nie zjem bo potem problemy wiadomo gdzie i z czym 🚽


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Nie chcesz reklam ?