Bolesne okresy a dieta



  • https://journals.lww.com/obgynsurvey/Abstract/2004/10000/Women_and_Omega_3_Fatty_Acids.14.aspx

    Przybywam obwieścić radosną nowinę.
    Od zawsze miałam bolesne okresy.Bardzo bolesne. Czasem ekstremalnie (wymioty, zimne poty, dreszcze, omdlenia, krzyk z bólu. Kończyłam na sorze z ketonalem w dupe). Nie pomógł Castagnus, okłady,tabletki anty zrobiły mi sieczkę w głowie.
    Ktoś tu na grupie kiedyś mi zasugerował, że produkty bogate w omega 3 działają przeciwzapalnie i mogą pomóc (chwała ci!). Powyższy artykuł to potwierdza. Dwa tygodnie przed okresem suplowałam sobie DHA rybne i jadłam więcej rybek. I o to po raz pierwszy od daaaawna mam okres, gdzie w pierwszy dzień wzięłam jedynie JEDNĄ a nie PIĘĆ tabletek anapranu. A na drugi dzień żadnej!
    ! Krew też jest inna (może oszczędzę wrażliwcom opisu jednak, haha. W każdym razie, jest np bez zapachu). Dla mnie to przełom w funkcjonowaniu, gdzie co miesiąc 1-3 dni miałam wyjęte z życia i byłam obłożnie chora.
    Będę suplementować dalej i jeść rybki.
    Kobietki, czy u was również dieta coś zmieniła w tej dziedzinie?


  • Patroni

    Phi, z czym do ludzi, NIECZYSTA NIEWIASTO! jak się łoczyścisz na frutarianiźmie to ci łokres zaniknie i wtedy to dopiero będziesz zdrowa!!! 😄



  • @Profesor-Agresor Niebo a ziemia 🙂 Wcześniej byłam po prostu wyłączona z życia. Wycie z bólu też przerabiałam...
    Ale nie kojarzyłam poprawy z DHA 🙂 OK, będę pamiętać.



  • Ja na szczęście nie miałam w sumie nigdy jakiś ekstremalnych okresów, ALE to nie znaczy, że nie zauważyłam różnicy. Na diecie niskotłuszczowej w 90% przypadków brałam w ciągu 1-2 dnia okresu jakieś tabsy np. solpadeine. Ból był silny, ale nigdy nie taki jak ty opisujesz. W trakcie zmiany diety w moim organizmie działa się chyba jakaś hormonalna rozpierducha i jeden tydzień przed okresem i cały okres był okropny, bóle podbrzusza, złe samopoczucie, obfitsze krwawienie. Byłam u ginekologa, wszystko było ok więc przeczekałam ten jeden miesiąc. Od tamtego czasu (czerwiec 2019) wszystko się ładnie ustabilizowało i nie kojarzę żebym choć raz brała jakieś tabsy. Wszystko przebiega jakoś mniej bezboleśnie i gładko. Dodam, że nie jestem na żadnej diecie keto, karni itp. Ograniczyłam węgle i dorzuciłam tłuszcz. Thats all.
    Acha, jedynie się saplementuję tranem a tam jest masę DHA, EPA, więc ciekawe czy to faktycznie ma wpływ.



  • Natrafiłam na taki artykuł jak dziś znów szukałam info na temat witamin z grupy B a PMS i obfitością okresu. Bo chciałam na ten temat tu napisać (miałam taki dziwny okres i brak PMS jak mocniej suplementowałam witaminy z grupy B). Artykuł Jest krótki, ale część kwestii wyjaśnia gdy zwiększy się spożywanie pewnych pokarmów.

    http://www.tlustezycie.pl/2014/06/obfite-krwawienia-menstruacyjne.html



  • U mnie troche inaczej, bo na diecie oczyszczajacej, czytaj weganizmie - rozregulowalam sobie wszystko. Do tego stopnia, ze tzw owulacja powalala mnie na nogi i konczyla sie najczesciej na silnych lekach. Potem jeszcze okresy przychodzily nieregularnie. Raz prawie niewidoczne, a kolejny prawie krwotocznie. Podsumowaniem bylo jazda hormonalna i nieplodnosc. Na miechu, tluszczach, ogolnie na keto, low carb, zaczelo sie normowac. Okres prawie idealny. Bez tony tabletek juz, chociaz tzw daty owulacji jeszcze mnie poniewieraja po podlodze co ktorys raz. Ogolnie na plus.
    Najwiekszy, ze jest szansa na dziecko 😛



  • U mnie było od zawsze tak, że kiedy tydzień przed miałam "fazy" na słodkie (i co ciekawe niezależnie, czy jadłam np banany z masłem migdałowym , czekolady, domowe czy kupne ciastka) to pierwszego i drugiego dnia po pyralginie dziennie było, a przy fazach na "słone" (nie lubie chipsów czy orzeszków, wiec w takich wypadkach jem głównie śledzie z octu, sery pleśniowe, kanapki ze smalcem czy łososiem), to chociaż od soli troche byłam napuchnieta, to pierwszego dnia bywało może pół pyralginu i koniec pieśni. Zaznaczam jednak, że nie jestem pewna,czy wspomniane przeze mnie dawki leku są rzeczywiście, "proporcjonalnie", tak bardzo niewielkie, ponieważ jestem raczej niskiego wzrostu i moja masa jest, w związku z tym, również niska. Może faktycznie coś z tymi rybami jest na rzeczy, ciekawy artykuł.



  • @Ola-Be Według tego artykułu to właśnir te kwasy tłuszczowe mogą mieć wpływ. Chyba też się zapopatrzę w tran. Masz jakiś sprawdzony pod względem zanieczyszczeń? 🙂



  • @AnnaM Zapomniałam napisać, że "fazę przejściową" po zmianie diety miałam okropną. Ale to ten na inny post xp W każdym razie, okres (mimo,że mało bolesny) przesunął mi się o 12 dni. Dwukrotnie. Czyli cykl trwał 42 dni u mnie, a PMS był jakiś dziwny i przed czasem i nie wiem co tym myśleć w sumie. Zobaczymy jak będzie w trzecim miesiącu. Przeczytam ten artykuł, dzięki 🙂



  • @Anna-LKarnityna U mnie nawet zastrzyk z ketonalu przy ekstremalnych okresach działał po godzinie, a przy "normalnych" bólach brałam 4 tabletki dziennie różnych środków, bo prawie nic nie pomagało. A teraz była tylko jedna tabletka, więc dla mnie game changing 😄


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii