Odnaleziono roślinne źródło B12


  • Tym razem to już pewne.

    "Okazało się, że najmniejsza na świecie kwitnąca roślina – soczewica wodna, czyli popularna rzęsa wodna, stanowi bogate źródło witaminy B12. W 100 gramach suchej rośliny znajduje się aż 750 proc. zalecanej w Stanach dziennej dawki spożycia wszystkich bioaktywnych form witaminy B12. Niezależne testy laboratoryjne potwierdziły, że w rzęsie znajdziemy adenozylokobalaminę, metylokobalaminę i hydroksykobalaminę."

    https://vege.com.pl/2020/01/03/odkryto-nowe-calkowicie-roslinne-zrodlo-b12/


  • Przeprowadzono kontrolowane badanie:
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30591380

    Ok. 36 mężczyzn było przez 3 dni na stabilnej diecie (czyli jakiej?) a po poscie nocnym(12h) zjedli posiłek oparty na proteinach z sera, groszku albo tego zielska wodnego. I została im zbadana krew.
    Z tego badania nie wynika że to pewne, są tam zwroty "may provide" oraz "potential bioavailable source".

    Poza tym,pod jednym z artykułów na temat duckweed było to:
    duckweed.png

    "system i metoda produkcji ENRICHED (dosłownie: wzbogaconej) w B12 rzęsy wodnej" przy udziale bakterii"

    Możliwe, że rzęsa wodna okaże się naturalnym i biodostępnym źródłem B12.
    Możliwe też, że to kolejny ściema i próba zbicia fortuny sprzedając jakiś chwast za miliony monet.


  • @Kornela napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    Przeprowadzono kontrolowane badanie:
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30591380

    Ok. 36 mężczyzn było przez 3 dni na stabilnej diecie (czyli jakiej?) a po poscie nocnym(12h) zjedli posiłek oparty na proteinach z sera, groszku albo tego zielska wodnego. I została im zbadana krew.
    Z tego badania nie wynika że to pewne, są tam zwroty "may provide" oraz "potential bioavailable source".

    Poza tym,pod jednym z artykułów na temat duckweed było to:
    duckweed.png

    "system i metoda produkcji ENRICHED (dosłownie: wzbogaconej) w B12 rzęsy wodnej" przy udziale bakterii"

    Możliwe, że rzęsa wodna okaże się naturalnym i biodostępnym źródłem B12.
    Możliwe też, że to kolejny ściema i próba zbicia fortuny sprzedając jakiś chwast za miliony monet.

    Jestem prawie pewny, że to kolejny pompowany biznes. Po gamechangers zrobił się szum o tej B12 i witaminie D bla bla bla, no to jest perfekcyjny moment, by zbić na tym kasę, a marketing się zrobi sam, bo veganie to oczywiście z uśmiechem na ustach bez sprawdzenia "legitności" informacji rozprowadzą po necie... Ktoś kto to wymyślił jest geniuszem


  • @Inte napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    Ktoś kto to wymyślił jest geniuszem

    Eee NIE. Po prostu januszem.


  • Informacja od firmy, która zapewne teraz zacznie produkcję.
    A badanie krwi nigdy nie było wymiernym wskaźnikiem poziomu B12. Pokazuje formy biodostępne i analogi jednocześnie.


  • @Dorota Badanie krwi jest wymiernym wskaźnikiem, ale trzeba sprawdzać kwas metylomalonowy, a nie samą b12 w organiźmie (jak to robią badylożercy np u Maria na grupie i się podniecają wysokim wynikiem :DDD)


  • @Inte Lekarz mówił mamie mojej, że musi zbadać poziom b12 zmagazynowanej w komórkach, a nie tej we krwi, bo to nie jest prawdziwy wynik. Tz. może być w normie, ale na poziomie komórkowym niekoniecznie. Jak we krwi jest wysoka, to znaczy że nie wchłonięta? Gdzieś usłyszałam, że taki wysoki wynik jest powiązany z wysoką homocysteiną.


  • @AnnaM napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    @Inte Lekarz mówił mamie mojej, że musi zbadać poziom b12 zmagazynowanej w komórkach, a nie tej we krwi, bo to nie jest prawdziwy wynik. Tz. może być w normie, ale na poziomie komórkowym niekoniecznie. Jak we krwi jest wysoka, to znaczy że nie wchłonięta? Gdzieś usłyszałam, że taki wysoki wynik jest powiązany z wysoką homocysteiną.

    Na dobrego lekarza trafiła. Ogółem kwas metylomalonowy jest najbardziej trafnym aktualnie badaniem na poziom b12 w organizmie i jej wykorzystania przez organizm. Im niższy wynik tym lepiej. Co do badania samego b12 jako dodatkowe badanie czasem się sprawdza, ale to tylko taki bonusik. B12 we krwi podnoszą nawet te formy witaminy, które kompletnie nie nadają się do użytku przez nasz organizm, dodatkowo jest ten problem, który wspomniałaś, czyli mogą być też problemy z wchłanialnością (ale nie koniecznie). Co do homocysteiny z tego co wiem i z obserwacji na moim własnym organizmie - słaby stan jelit > b12 w dół > homocysteina w górę. Lepszy stan jelit > dorzucenie b12 w dużej ilości > homocysteina drastycznie w dół.


  • @Inte Jesteś specjalistą w temacie 🙂 A jak na głowę się to w twoim przypadku przekładało?
    Chyba że nie miałeś nigdy skłonności depresyjnych? Bo może to nie idzie z automatu, dziurawe jelita, brak b12, wysoka homocysteina
    i psychika leży?


  • @Anna napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    @Inte Jesteś specjalistą w temacie 🙂 A jak na głowę się to w twoim przypadku przekładało?
    Chyba że nie miałeś nigdy skłonności depresyjnych? Bo może to nie idzie z automatu, dziurawe jelita, brak b12, wysoka homocysteina
    i psychika leży?

    Specjalista? W żadnym wypadku!

    Co do mojej głowy, już nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem w jakimkolwiek stopniu destrukcyjne myśli, nawet jak homocysteine miałem wywaloną ponad normę to czułem się dobrze, no oprócz tego, że już miałem świadomość, że skopałem sobie jelita (prawdopodobnie energetykami), no i przeczuwałem, że problemy z histaminą są następstwem rozpieprzonych jelit i niedoborów, albo zatrucia chemią.


  • @Inte To zazdroszczę odpornej głowy 🙂
    Jak się w takim razie przejawiał twój brak b12?


  • @Anna napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    @Inte To zazdroszczę odpornej głowy 🙂
    Jak się w takim razie przejawiał twój brak b12?

    W zasadzie to nijak, po prostu drążyłem temat homocysteiny, histaminy i to mnie doprowadziło do b12, potem zacząłem to sprawdzać badaniami + suplementacją i doszedłem do wniosków, które napisałem wyżej. To jest tylko moja obserwacja i wnioski na podstawie moich problemów, nic potwierdzonego. Jak wraca jakikolwiek symptom histaminowy to już wiem, że homocysteina jest w górze albo aktualnie idzie do góry, więc od razu odpalam większą ilość rosołów (by wspomóc jelita) + suplement z solidną dawką b12 (nawet jakby była w normie, to wiem, że większe dawki pomogą z homocysteiną, ja używam "homocyne"), po paru tygodniach robię badania jak wszystko ok, odstawiam prochy i zmniejszam ilość rosołów. Z histaminą jest większy kłopot i jak na razie, zauważyłem, że nie trafiłem jeszcze w źródło problemu, bo ciągle do mnie to dziadostwo wraca co jakiś czas. Sprawdzę poziom miedzi niedługo, bo niektóre materiały o tym mówią, że to może być niedobór miedzi, co w sumie i tak by sugerowało na A) niedobory w diecie B) jelita, które słabo przyswajają wartości odżywcze. Z histaminą "na ślepo" warto walczyć witaminą C, magnezem, witaminą b6 i kwercetyną dopóki się nie znajdzie przyczyny.


  • @Inte Tak z ciekawości zerknęłam, tabsy są wegańskie 🙂


  • @Anna napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    @Inte Tak z ciekawości zerknęłam, tabsy są wegańskie 🙂

    Mnie nie obchodzi czy jest to vegan friendly, czy nie. Liczą się dla mnie odpowiednie formy i ilość witamin.


  • @Anna napisał w Odnaleziono roślinne źródło B12:

    @Inte Tak z ciekawości zerknęłam, tabsy są wegańskie 🙂

    Jeszcze jedno, ten complex nie jest wegański, tylko jest ODPOWIEDNI DLA WEGAN. Taki myk marketingowy ;), Ta forma b12 występuje głównie w produktach odzwierzęcych.


  • W pewnym momencie będąc na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej, już nie pamiętam, który to był moment. Miałam badaną B12 to poziom był ledwo 200, na dolnej granicy. Zaczęłam suplementować pewną firmą, ale nie przyniosło rezultatów, ale czy winne temu były jelita czy jakość suplementu tego nie wiem. Ale do czego zmierzam, po paru latach od tej suplementacji i diet wegańskich, witariańskich miałam badane mikroflorę jelit z markerami zapalnymi i oprócz dysbiozy reszta ok. Więc może mój stan psychiczny zły (depresja, nerwice) był/jest od bakterii, a nie przeciekających jelit. To jest tak pogmatwane, wszystko się łączy ze sobą, brak jednego to brak drugiego, jeśli jedno wysoko to drugie niskie. Moja głowa jest za mała na to.

    Jeśli chodzi o problemy z "głową" to stosowałam protokół przyjmowania niacyny przez pewien okres. Ale ten flash dla mnie był nieznośny i się zniechęciłam. Mój mąż np. tak nie reaguje na niacynę jak ja.

    Ja na dzień dzisiejszy wspomagam się b complex. Wezmę pudełko i robię przerwę na parę miesięcy i potem znów kupuje. Nie jestem wstanie zjeść tyle z pokarmu żeby mieć chyba wystarczającą ilość. W dodatku jestem nerwusem stresogennym więc u mnie wszystko to wpłukuje się szybko zapewne.


  • @Inte Good to know, pod iloma względami dają się nabierać... 🙂


  • @AnnaM A jaka bierzesz b complex?


  • 711C00F4-8F02-4538-831D-1669883BB642.jpeg


  • @AnnaM Znikło zdjęcie? Może nazwę firmy?

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii