Forum rezyduje na niezależnym serwerze, który opłacamy.
Jeśli chcesz nas wspierać - wystarczy, że wyłączysz AdBlocka i pozwolisz reklamom zarabiać.
Dziękujemy!

Keksu U OK? XDXD



  • @wiegul napisał w Keksu U OK? XDXD:

    "na zadufanego mi odpowiedziała" - co to znaczy?



  • @Kajsa franka tufano nazwałem zadufano, na to mi odpowiedziała, w temacie poruszonym przez Ninę mi nie odpowiedziała. Uściśliłem to czy Kasia się ze mną zgadza:

    @wiegul napisał w Keksu U OK? XDXD:

    bo zgrzyta mi to, że z nimi się wyżej zgodziłaś (np wiegul [...]

    bo Kasia się do mnie w ogóle nie odniosła. I jakby tu zaczerpnąć z palmizmu, Nina sobie dohalucynowała (negatywnie), że się Kasia ze mną zgadza. A jako że Nina lubi być drobiazgowa, to sprecyzowałem ten drobiazg.



  • @wiegul dzieki, wszystko jasne



  • @wiegul
    No skoro aż takiej precyzji oczekujesz, już mówię: przyznała Ci łapeczkę 😉
    nie wiadomo do której części tej wypowiedzi się odniosło.


    Chcę tylko zrozumieć. Ustaliliśmy w pewnym momencie, że nasze obserwacje co do Keksa pokrywają się z tym co mówiłam. I za każdym razem, kiedy podsumuję to czymś w stylu "no, czyli nie halucynuję, stwierdzam fakt" - to odzywa się Palma i mówi coś, czego cel nie do końca rozumiem. Mówi ogólnie słuszne rzeczy, ale nie wiem, dlaczego w odpowiedzi na te moje słowa.

    Kiedy ja mówię, że Keksu się miota i jest niespójny to halucynuję*, a kiedy np Ania powiedziała to samo, to już jest ok. Palma approved. Tu widzę tę sprzeczność,

    ale może zwracam uwagę nie na to, co faktycznie chce mi przekazać.

    .
    *Keksu się miota - czy inne moje konkretne słowa były zacytowane wcześniej w kontekście halucynacji - nie wiem dlaczego



  • Jeden daniel i takie rykowisko 🙂

    @Nina Nie wiem, czy to ten przypadek, ale mi jak w dyskusji bardzo zależy
    i jestem pewna, że mam rację (a obiektywnie mogę ją mieć), to energia jest bliska parze unoszącej
    pokrywę garnka i ta druga strona w odruchowy sposób zaczyna się bronić, mówić ale...

    I tak sobie pomyślałam, gdzie byśmy byli, gdyby on nagle stwierdził, że jest Danielą 🙂
    Nie wiem, czy wiecie, ale żyjemy w czasach, kiedy on może oznajmić, że jest Napoleonem i
    się obrazić za brak uznania...

    https://babylonbee.com/news/new-law-requires-separate-restrooms-for-people-who-think-they-are-napoleon-bonaparte

    Jak się do tej rzeczywistości mają nasze stare poczciwe halucynacje? A raczej nierzeczywistości...
    Chyba nowy słownik się szykuje i jakaś grypsera, @Palma 🙂



  • @Anna napisał w Keksu U OK? XDXD:

    "Jeden daniel i takie rykowisko"
    buuuhahaha Ania w punkt! XD


  • Patroni

    @Nina haha, bo ty się pytałaś o te halucyny i od joslam wrażenie ze nie rozumiesz rozszczepienia

    1. Keksu się miota i szuka swojej drogi (nie ma narazie jednorodnej postaci a co za tym idzie wiarygodności która się pojawiała jako hasło - i zarzut chyba)
    2. Keksu zrobił ludzi w balona.

    Te dwie rzeczy są od siebie niezależne.
    A na zależności ich może powstać dysonans (Keksu się miota WIEC ja nie jestem gupi mimo ze się nabrałem).

    Ja tylko to chce wytłumaczyć bo miałam wrażenie że ty z tym miałaś problem. Ale mogło miś sie wydawać Of korz tzn mogłam se to wyhalucynowac i nie zrozumieć reszty wątku.

    Bo na tej samej zasadzie:
    To ze Keksu zrobił ludzi w balona nie oznacza ze jest jakimś geniuszem i wiarygodnym twórcą. To są dwa zupełnie niezależne kwestie które z jakiś powodów tu i wcześniej się połączyły. Tylko no właśnie - z jakich? Czy nie przez dysonans ? 😃😃😃



  • @Palma napisał w Keksu U OK? XDXD:

    W samo sedno ------> "Te dwie rzeczy są od siebie niezależne.
    A na zależności ich może powstać dysonans (Keksu się miota WIEC ja nie jestem gupi mimo ze się nabrałem)."



  • @Palma
    Myślałam, że wzmianka o tym, że napisałam to w emocjach, korzystając z okazji by wyrzucić z siebie to, co o nim myślę, wystarczy by oddzielić te dwie kwestie. Przeca przyznałam, że też się nabrałam i tym samym tamto uznałam za zamknięte. Zdaję sobie jednak sprawę że całym zachowaniem gdzieś tam mogłam dać jakieś podstawy, by zinterpretować je w taki sposób.

    Tu przyznam, że - również niesłusznie - posądziłam Palmę, że ma trudności w przyznaniu się do błędu. Bo powiedziała, że halucynuję, a kiedy pytałam o konkrety: kiedy, co, gdzie, jak - to dostawałam odpowiedzi, które uznałam za wymijające. Muj musk stwierdził "aaha! mam cię! wijesz się jak piskorz, zamiast odpowiedzieć wprost!". I darłam się tu kurde jak idiotka ciężka jakaś, nie wiedząc już z której strony ugryźć, by to ujawnić.

    Tak że no, wesoło było przynajmniej:D

    Na marginesie dodam, że gdyby ktoś próbował przedstawiać Keksa jako głupka, wybielając się jego kosztem, to... tylko gorzej dla tego kogoś:D
    to oznaczałoby bowiem - zgodnie z ktosiową logiką - że niewiele trzeba by zrobić sobie z tego ktosia jaja i byle debil to potrafi. A ja przy wszystkich wadach, które widzę u Daniela, BYNAJMNIEJ nie uważam, że jest gupkiem. Pogubiony, poszukujący - ale nie głupi. Chcę to podkreślić.


  • Patroni

    Ja uważam że zajebiscie że darzysz temat bo to skłania wszystkich do przemyśleń i prześledzenia co się z nami dzieje. To dosłownie jak trening.
    I dodam jescze raz:
    Większość z nas się nabrała. Ja tez! (Ja na słowa Judyty a nie keksa ale nie ma to tak naprawdę znaczenia). Chodzi o to że mogliśmy tu zobaczyć że mamy słabości i jesteśmy tylko ludźmi.
    I co mnie bardzo cieszy to to że większość ludzi nie miała problemu by z tego wyjść, przyznać „o kurde alem się nabrał” i śmiać się z tego wszystkiego. No i jeszcze filozofować tutaj o tem.
    Ja takie sytuacje lubię bo pozwalają nam się rozwijać. Mi również zaznaczam jescze raz. Lubię takie swoje „wpadki” analizować.


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Nie chcesz reklam ?