Co wybrać: wiarę w Boga czy w Kościół?



  • Jezus to potężna manifestacja Boga w Duchu Całości zawarta.. Przez całe życie był przeciwny kościołom i za to gnębił kapłanów... Tłumaczył, że jedyną drogą do Boga jest tylko i wyłącznie poprzez świątynie ludzkiego serca. Kościół został zbudowany na Jego krzywdzie przez Św. Piotra, który kilkakrotnie wydał go Rzymianom... Zaś musiał uciekać z Marią Magdaleną i dziećmi... "Kamień na kamieniu tu w tym murze nie zostanie" tak mówił - za około 30 lat tak się stanie. Jezus mówił, żeby nie pobierać jego nauk z żadnych ksiąg... On jest tu i teraz, tylko trzeba nauczyć i dowiedzieć się jak to robić.

    • mówią o wstrzemięźliwości seksualnej, a sami gwałcą na potęgę, pewnie łatwiej uwieść im tych, co nie mają jak tego bożego daru posmakować... są największymi gwałcicielami na świecie..
    • zataili niemal wszystkie nauki Jezusa
    • masowo mordowali ludzi tylko dlatego, że nie wierzyli w głoszone przez nich prawdy, czyli w jedno życie, w to, że Ziemia jest plackiem, że Słońce krąży dookoła Ziemi, w to, że kobieta nie jest człowiekiem, że w piekle jest zimniej niż w niebie itd
    • współpracowali i współpracują z największymi mafiami i dyktaturami świata, dość wspomnieć o włoskiej mafii i Hitlerze, którego czcili jako bohatera i któremu słali ciężką kasę na wsparcie wojny i solidarnie z SS mordowali ludzi, a po wojnie owych SS-manów na paszporty dyplomatyczne Watykanu wyprowadzili do Argentyny i Brazylii, czyli wspierali swoich, a morderców waszych bliskich
    • w pańszczyźnie utopili życie 300 000 ludzi, a strach i upodlenie tym niewoleniem siali kilkaset lat
    • zdegradowali kobiety po to, by były ich niewolnicami, a żeńskie klasztory przez 1200 lat pełniły wyłącznie funkcję burdeli, taka masowa agencja towarzyska
    • wymordowali więcej ludzi niż Hitler
    • mówią o aborcji, choć Jezus osobiście ją popierał
    • zlikwidowali wszystkich swoich przeciwników, uznając ich za heretyków, co dotyczy 3 mln intelektualnej elity
    • wywołali tyle wojen, że nawet islamiści taktyki się od nich uczyli
    • swoim życiem zaprzeczają wszystkim Jezusowym wskazówką

    Skoro Jezus umarł za wasze grzechy i Kościół mówi, że te słowa pochodzą od Boga, to czyż nie są one ważne? Syn Boży umarł za wasze grzechy.. Skoro tak, to możecie spokojnie pracować nad sobą, spokojnie chodzić do pracy i spotykać się - czyli prowadzić normalne życie.. Dlaczego więc, skoro ktoś umarł za wasze grzechy, to musicie całe życie służyć Kościołowi, skoro to już jest niepotrzebne - przecież On umarł za wasze grzechy! A wy ciągle chodzicie się spowiadać, ciągle dajecie się programować i ciągle wierzycie w to, że jednak nie umarł za wasze grzechy. Czyli robicie absurdalne rzeczy, przeczycie temu, co wam powiedziano. Wymyślają historie, żebyście potem uczestniczyli w życiu kościelnym... Czyli żebyście się rodzili i za narodziny płacili, żebyście potem brali chrzest, bo inaczej nie można was na początku oprogramować, potem są komunie i różne dziwne rzeczy, a na końcu z prochu powstałeś w proch się obrócisz, więc w proch się obracasz i za to jeszcze płacisz!

    To umarł za wasze grzechy? Jeżeli tak to Kościół nie jest ci potrzebny, ale jeśli zrozumiesz, że Jezus nie umarł za wasze grzechy, to ci co to powiedzieli są największym złem na tym świecie..

    Mówią, że Jezus chodził po wodzie i fruwał... To zapytam kto, kto uprawiał jakąkolwiek religie, kto chodził po wodzie, latał i oczywiście robił co chciał? Kto? Nikt. Cała reszta to roboty. Cały system religijny doprowadził do tego, by ci wmawiać bzdury.

    Poniżej trochę info o Kościele. Co wybrać: wiarę w Boga czy w Kościół?



  • To w jaki sposób kościół programuje ludzi jest bezczelny i paskudny. Przestałem tam uczęszczać gdzieś w wieku 14 lat na szczęście.



  • @Radas lepiej wybrać wiarę w siebie. Mam prawie ćwierć wieku na karku, nigdy nie wierzyłam w Boga i Kościół i patrząc na wierzące osoby nie uważam, bym coś straciła albo że moje życie jest niepełne.



  • To pytanie w tytule to trochę jakby zapytać:
    hej, powiedzcie co mi bardziej smakuje - schabowe czy gołąbki?
    Zazwyczaj każdy sam czuje, w co wierzyć (i czy wierzyć w ogóle).



  • Po pierwsze - pytanie w tytule sugeruje, że Bóg i Kościół się wykluczają.

    Po drugie - ten post to materiał na co najmniej kilka postów:

    • seksualność, a religie
    • wolność, a religie
    • KK a inne religie (islam) - polecam lekturę "Seks i cytadela" dla zrozumienia, czym jest nasza cywilizacja, a na czym opiera się cywilizacja islamu. I czy można w tym drugim przypadku mówić o kulturze, w tym samym stopniu w jaki my pojmujemy kulturę i jej rozwój. Mam tu na myśli podstawową płynność i komunikację, którą wyklucza religijne skostnienie. Książka chyba nie mogłaby się dziś ukazać, gdyby nie była napisana przez pół Egipcjankę... If you know what I mean.
      Mieliśmy horror inkwizycji. Kobieta do dziś nie jest równa mężczyźnie, ale nie jest też meblem.
      Być może dzięki temu, że przed wiekami krzyżowcy obronili nasze ziemie, mogę pisać te słowa, a nie niańczyć siódmego Abdela, czy Karima.
    • wiarygodność heretyckich odczytań historii Jezusa (świadectwa, dokumenty, Biblia)
    • polityka piętnowania KK bez wspominania, że seksualne, finansowe i programujące nadużycia są w pakiecie wszystkich tradycji duchowych (doświadczyłam tego z bliska i tak się składa, że dopiero u dominikanów poczułam się bezpiecznie.)

    I teraz tak. Jeśli o doświadczaniu Boga bez pośredników mowa, to często mowa o New Age.

    Powiem krótko. Mam przeszłość osoby antykościelnej. Od dziecka odżywiałam się ezoteryczną czekoladą (szybko stałam się profesjonalnym astrologiem). Buddyzm, hinduizm, kółko uzdrowicieli, z którymi wymieniałam się praktykami (jako astrolog), to wszystko pozwalało mi wić gniazda, w których kwitły moje nałogi (hedonizm, uzależnienie od wiedzy ezoterycznej, poczucie władzy, jaką daje itd). Mogłam zadać jakiekolwiek pytanie i mieć na nie odpowiedź. Tylko jaką odpowiedź. Ludzką 🙂 I kto ci podsuwa tę odpowiedź, Bóg? No, właśnie…

    Jestem świeżo po nawróceniu, ale bynajmniej nie patrzę z zaślepieniem w KK. Wiele rzeczy nie pojmuję, czy nie rozumiem, choćby tego, że w Polsce idzie to wg tradycji męczeństwa i upadku, zamiast afirmacji i radości (tak, jest też taka tradycja chrześcijańska). Ale to dzięki powrotowi do KK widzę, w jakim jestem miejscu. Nie czaruję się na swój temat.

    Wcześniej na poziomie duchowym zdychałam, tak jak zdycha alkoholik, narkoman. Po latach bujania się i świrowania dociera do mnie, że jest coś takiego jak pokora – jak to ktoś pięknie powiedział – ta „szpetna kuzynka ze wsi”. Jezus mówi o miłości, a nie ma miłości bez tej kuzynki, którą w dzisiejszych czasach wysłaliśmy na wieczne wczasy…

    Żadna sanga, żaden mistrz, czy szaman, nie był w stanie ani rozpoznać moich nałogów, ani dać mi narzędzi do walki z nimi. Śmiem powiedzieć, że niektórym moja nałogowość mogła być na rękę… A wszystko to było podlane sosem rozwoju… Mogłam sprawiać wrażenie kogoś, kto, robi, co chce, z kim chce. You’re welcome…

    Jest to duży i osobisty temat, ale tak ważny, że możecie śmiało do mnie podbijać na priva, gdzie chcecie, jeśli macie dylemat ze zniewoleniem duchowym, New age, zniewoleniem praktykami okultystycznymi, uzależnieniami od czegokolwiek, co daje złudzenie wolności, a ostatecznie zniewala. Bardziej jeśli potrzebujecie wsparcia, niż rzetelnej wiedzy, bo jestem na początku drogi.
    Jest świetna książka „Nawrócona wiedźma” Patrycji Hurlak. Nie byłam aż tak mocno po ciemnej stronie jak ta aktorka, ale też mam za sobą serię modlitw o uwolnienie.



  • @Radas :
    Jezus to potężna manifestacja Boga w Duchu Całości zawarta.. Przez całe życie był przeciwny kościołom i za to gnębił kapłanów... Tłumaczył, że jedyną drogą do Boga jest tylko i wyłącznie poprzez świątynie ludzkiego serca. Kościół został zbudowany na Jego krzywdzie przez Św. Piotra, który kilkakrotnie wydał go Rzymianom... Zaś musiał uciekać z Marią Magdaleną i dziećmi... "Kamień na kamieniu tu w tym murze nie zostanie" tak mówił - za około 30 lat tak się stanie. Jezus mówił, żeby nie pobierać jego nauk z żadnych ksiąg... On jest tu i teraz, tylko trzeba nauczyć i dowiedzieć się jak to robić.
    Sorry chłopie, ale jak chcesz o czymś rozmawiać, to poznaj temat, bo ktoś ci chyba do ucha naszeptał, ale nie dosłyszałeś.
    Przeciwny kościołom? serio?A może masz na myśli świątynie, a nie kościoły? I nie był przeciwny świątyniom, uważał je za dom boży, nawet rozgonił kupców ze świątyni właśnie dla tego. Kościół nie został zbudowany na jego krzywdzie. A święty Piotr nie wydał Jezusa a się go 3 razy wyparł nim kogut zapieje. Mówił by nie pobierać jego nauk z ksiąg? 😄 cytaty i źródła poproszę.

    Dalej jest mniej lub bardziej kłamliwe obrzucanie błotem kleru.

    Skoro Jezus umarł za wasze grzechy i Kościół mówi, że te słowa pochodzą od Boga, to czyż nie są one ważne? Syn Boży umarł za wasze grzechy.. Skoro tak, to możecie spokojnie pracować nad sobą, spokojnie chodzić do pracy i spotykać się - czyli prowadzić normalne życie.. Dlaczego więc, skoro ktoś umarł za wasze grzechy, to musicie całe życie służyć Kościołowi, skoro to już jest niepotrzebne - przecież On umarł za wasze grzechy! A wy ciągle chodzicie się spowiadać, ciągle dajecie się programować i ciągle wierzycie w to, że jednak nie umarł za wasze grzechy. Czyli robicie absurdalne rzeczy, przeczycie temu, co wam powiedziano. Wymyślają historie, żebyście potem uczestniczyli w życiu kościelnym... Czyli żebyście się rodzili i za narodziny płacili, żebyście potem brali chrzest, bo inaczej nie można was na początku oprogramować, potem są komunie i różne dziwne rzeczy, a na końcu z prochu powstałeś w proch się obrócisz, więc w proch się obracasz i za to jeszcze płacisz!
    Nie, Jezus nie umarł za nasze grzechy. Doczytaj co zmienił.
    Generalnie srasz emocjami jak potłuczony. aż się przykro robi jak się ciebie czyta, niewiele zrozumiałeś jeszcze mniej zapamiętałeś i zmyślasz.



  • @wiegul Chciałam też o tym wspomnieć, ale wyszłaby książka, więc tylko odniosłam się do heretyckich
    niesprawdzonych źródeł.
    Jeden z bardziej cenionych przeze mnie dominikanów, kiedy go zapytałam o Ewangelię św. Magdaleny,
    uznał to źródło za mało wiarygodne z prostej przyczyny - nie wnosiło wiele i wyglądało, jak pisane na kolanie.

    Dla Chrystusa Kościół to matka, nie ma wiary bez wspólnoty...
    Wydaje mi się, że @Radas zrobił kopiuj wklej z tego, co ten gościu mówi w video, którego nie da się oglądać...
    Ze swoją emfazą w głosie facet sam ma apetyt na guru i pytanie, co ma laska w przebranym kiczowatym stroju kota do Boga...



  • @Radas pytanie typu, źródlanka czy wspaniała i niepowtarzalna urynoterapia...
    Chcesz wybierać, to między podobnymi zamiast sprzecznymi. Bo co religia ma do Boga?
    Religio = razem, po społu. Nic o Stwórcy 🙂



  • Zerknęłam chwilowo (nie zniosę tego dłużej) na załączony filmik - facet, który wygląda jak Mefistofeles mówi o Bogu.

    A tak poważniej: od czasu chrztu aż do dzisiaj jestem katoliczką, jednak mój stosunek do tego wyznania znacznie się ochłodził po pewnych przemyśleniach. Te obrzędy wydają mi się takie naiwne. Czy Wszechmogący Stwórca ich potrzebuje?
    Nadal próbuję trwać przy Kościele i zrozumieć go, tłumaczyć że nie tyle o trajkotanie zdrowasiek chodzi ile o nasze poświęcenie i dobrą wolę, które w to wkładamy - ale idzie mi różnie. Osobista relacja z Bogiem jest wierzącemu niezbędna - jeśli ów człowiek o tym mówi, można się z nim w jakimś stopniu zgodzić.

    Problem natomiast dostrzegam w tym, że to niejaki Popko, bioenergoterapeuta. Odsądza Kościół od czci i wiary, nomen omen, ale sam nie widzi nic złego w gusłach i ezoterycznych zabobonach, które praktykuje i ma ich cały arsenał na każdą okazję (wystarczy zerknąć na jego stronę). Odpłatnie oczywiście. W tym momencie Kościół, jako inna "organizacja duchowa" zdaje się stać mu na przeszkodzie, więc kiedy zawodowy czarodziej Popko wypowiada się o Kościele, staje się w moich oczach osobą mało wiarygodną.



  • @Nina Mam podobnie. U dominikanów odnajduję tradycje, które są mi bliskie - medytacja chrześcijańska
    (wg Ojców Pustyni) - zamierzam się wybrać, i najbardziej otwarte podejście do cielesności w całym katolicyzmie.

    Gdybym nie spotkała na swojej drodze ludzi, którzy autentycznie przypominają Jezusa (zakonników i znajomych, z którymi
    przeżyłam nawrócenie) to słabo to widzę...



  • @Anna I jaki jest teraz twoj stosunek do astrologii? Ja pare lat temu tak gleboko w to weszlam, ze zapisalam sie na studia do argentynskiej szkoly Casa XI 😅 na szczescie okazalo sie, ze nie mialam wystarczajaco czasu i zrezygnowalam 😅



  • @Kata Mam taką pamięć, że pamiętam setki horoskopów ludzi i dokładnie wiem, w jakim położeniu są każdego dnia planety...
    Mimo że nie zaglądam do programu i efemerydów.
    Z ezoteryką jest ten problem, że jeżeli faktycznie osiąga się poziom wiedzy tajemnej, to ta wiedza przekracza w pewnym momencie
    jakiś twój próg i może stać się obsesją.
    Na ten moment jest to język, którego nie można zapomnieć. Nadal jak kogoś poznaję, pojawia się myśl: jak wygląda dusza tego kogoś.
    Bo patrzenie w horoskop, to jak trzymanie serca drugiego człowieka w dłoni 🙂
    Miałam swoje zasady, jak udzielałam ludziom rad i wiem, że wielu ludziom pomogłam.
    Ale samej sobie wyrządzałam sporo krzywdy, nurkując za głęboko w pewne obszary, poddając się impulsowi ciągłego zadawania pytań...



  • @Anna, jaki wkład w prowadzeniu człowieka ma Twoim zdaniem odczytany układ fizycznych gwiazd vs nasłuchiwanie skompensowanych odpowiedź w świecie duchowym?



  • @Nina Zbyszek Popko nie ma nic wspólnego z ezoteryką, która podobnie jak Kościół niszczy człowieka.. W każdym uruchamia jasnowidzenie, kasuje węzły karmiczne i inne blokady energetyczne uniemożliwiające stały kontakt ze światem duchowym..



  • @wiegul Nie mam zamiaru odbijać piłeczki w nieskończoność ponieważ ludziom takim jak Ty, oprogramowanym przez egregor kościelny, bardzo trudno przemówić do rozsądku. Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany. Skasuj blokady energetyczne, popracuj nad człowieczeństwem, to będziesz miał/a możliwość kontaktu ze światem duchowym podczas medytacji, gdzie dokładnie pokażą Tobie jak to kiedyś za czasów Jezusa wyglądało. Zbyszek Popko tłumaczy jak to zrobić.



  • @Radas Miałeś siłę napisać posta na dwie strony, a jak ci wypunktowałem błędy na poziomie podstawowym, to nagle nie masz zamiaru odbijać piłeczki 😄 Nie wiesz o czym piszesz, bełkoczesz coś o blokadach energetycznych, jak na ezoteryce znasz się tak jak na nowym testamencie, to tak, nie odbijaj piłeczki, bo ci się zwarcie w tych blokadach energetycznych zrobi 😄

    A ten Popko to pewnie krętacz na miarę krzyżówki Maria i Filapka 😄 Lubisz jak owieczka podążać za jakimś guru to podążaj, twoja sprawa, mnie to nie mieszaj.



  • @Palma-odbiła Jeśli pytasz, jak się układ planet do ich odczytania, to mogę powiedzieć, że każdy astrolog
    patrzy swoimi oczami. Nie widzimy świata takim, jak on jest, ale takim, jacy sami jesteśmy. Każdy astrolog kładzie nacisk na co innego,
    ale jeśli jest dobry, będzie znał twoje potencjały i słabe punkty. Czasami lepiej niż psychoterapeuta po roku podsuwania ci chusteczek, jak ci się oczy zrobią mokre 🙂
    Ale... znam astrologów znanych, wydających książki i ich prognozy bywają jak kulą w płot. Dobry astrolog to ktoś, kto naprawdę wchodzi w to całym sobą, w tę wiedzę. Ale wtedy łatwo o obsesję. No i kółko się zamyka.



  • @Radas Widzę, że moja definicja słowa EZOTERYKA różni się od twojej. Brzmisz przez to dość zabawnie w komentarzu, na który właśnie odpowiedziałam.



  • @Nina Ten pan nie ma nic wspólnego z ezoteryką... Może ja też nic nie miałam, tylko o tym nie wiem? 🙂


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii