• Europejska odpowiedź na chiński jedwabny szlak "pas i drogę".Informacje na ten temat.


  • "The Three Seas Initiative" to nowa inicjatywa w zakresie łączności infrastrukturalnej w Europie Środkowej i najnowsze etap konkursu geopolitycznego.

    Zróżnicowana grupa państw członkowskich Unii Europejskiej w tradycyjnej „strefie buforowej” między Europą Zachodnią a Wschodem od dawna cierpi z powodu niższego poziomu życia i słabszych gospodarek. Ich słabo połączona infrastruktura energetyczna i transportowa odzwierciedla ich historię, w szczególności oddzielenie od Europy Zachodniej żelazną kurtyną podczas długich dziesięcioleci zimnej wojny.

    Niemniej jednak w ostatnich latach, przynajmniej do kryzysu Covid-19, kraje Europy Środkowo-Wschodniej należały do ​​najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie. Wszyscy cierpią na ograniczenia wynikające ze znacznych deficytów infrastruktury. Zamiast jednak postrzegać siebie jako konkurentów w wyścigu o infrastrukturę, 12 krajów zjednoczyło się w ostatnich latach w ramach „Inicjatywy Trójmorza” i chcą zwiększyć łączność w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, gospodarki cyfrowej i transportu.

    Nazwa łączy narody położone między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym.

    Dzięki wsparciu Stanów Zjednoczonych „3SI” wygląda jak odpowiedź Europy Środkowej na chińską Inicjatywę Pasa i Szlaku, która dociera również do regionu. Czy to sprawia, że ​​3SI jest konkurentem BRI? Stany Zjednoczone z pewnością tak to widzą, chociaż nie wszystkie państwa członkowskie UE się z tym zgadzają.

    Teraz, gdy Stany Zjednoczone stały się eksporterem ropy i gazu, chętnie sprzedają dostawy energii i technologie do Europy Środkowej.

    Uruchomiony oficjalnie w 2016 roku przez Chorwację i Polskę, 3SI został entuzjastycznie przyjęty przez strategicznego partnera UE, USA.

    Rzeczywiście, prezydent Donald Trump umieścił swój szczyt w Warszawie w programie swojej wizyty w Europie w 2017 r. UE była początkowo trochę bardziej ostrożna, choć doszła do wagi inicjatywy, która obejmuje jedną trzecią UE w obszar i obejmuje około 100 milionów z 445 milionów mieszkańców UE.

    Wsparcie USA odzwierciedla główny geopolityczny cel 3SI. Możliwość wbicia klina między Rosję a jej dawną strefę wpływów w Europie Środkowej nie tylko przemawia do Stanów Zjednoczonych, ale obiecuje dodatkową korzyść w postaci wzmocnienia handlu USA i innych interesów w regionie.

    Teraz, gdy Stany Zjednoczone stały się eksporterem ropy i gazu, chętnie sprzedają dostawy energii i technologie do Europy Środkowej. Będzie to wymagało lepszego systemu dystrybucji rurociągów, który nie będzie prowadził po prostu z Rosji do Niemiec, jak w przypadku budowanego obecnie Nord Stream 2. W istocie dotychczas 3SI skupiało się na nowej infrastrukturze gazociągu południowo-północnego, z planami połączenia adriatyckiej wyspy Krk w Chorwacji ze Świnoujściem w Polsce i Kłajpedą na Litwie nad Morzem Bałtyckim.

    Rosja jest, co zrozumiałe, podejrzliwa wobec całego przedsięwzięcia i postrzega je jako mające na celu zapobieżenie jej wpływowi gospodarczemu (i nie tylko) na jej byłe, okupowane przez ZSRR terytoria. To niewątpliwie motywacja.

    Jednak od momentu powstania inicjatywy Stany Zjednoczone zwróciły uwagę na nowego konkurenta geopolitycznego - Chiny. Co więc oznacza 3SI dla rywalizacji Stanów Zjednoczonych z Inicjatywą Pasa i Szlaku?

    Chociaż Chiny nie mają żadnego interesu (ani możliwości) w eksportowaniu energii do Europy Środkowej, mają istotne interesy w dwóch innych filarach 3SI, infrastrukturze transportowej i programie cyfryzacji. Chiny mają jedne z wiodących firm budowlanych na świecie budujących infrastrukturę drogową i kolejową, a kontrowersyjnie ich firmy technologiczne stały się liderami w niektórych technologiach leżących u podstaw tak zwanej „czwartej rewolucji przemysłowej”, w której szybka łączność bezprzewodowa, sztuczna inteligencja, duże zbiory danych a obliczenia kwantowe będą stanowić podstawę przemysłu przyszłości.

    Motywacje członków 3SI są mieszane, zarówno polityczne, jak i pragmatyczne.

    Nic więc dziwnego, że Waszyngtonowi, który jest zaangażowany w strategiczną rywalizację z Chinami, zależy raczej na poparciu Europy Środkowej dla własnej wizji przyszłej łączności infrastrukturalnej niż wizji z Pekinu. Na konferencji bezpieczeństwa w Monachium w lutym 2020 r. Sekretarz stanu USA Pompeo obiecał do 1 miliarda dolarów na finansowanie projektów infrastrukturalnych 3SI. Kiedy gotówka zacznie napływać, pomoże to wykorzystać komercyjnie nastawiony fundusz inwestycyjny utworzony przez samych członków 3SI, który Polska uruchomiła wkładem w wysokości 200 mln euro. Fundusz otrzymał następnie mniejsze składki od większości innych członków. Można przypuszczać, że Chiny nie muszą się ubiegać.

    Podczas szczytu 3SI w 2020 r., który odbył się 19 października, jego gospodarz, Estonia, dowiódł swojej reputacji jako wiodący światowy kraj cyfrowy, transmitując spotkanie na żywo, umożliwiając obserwację niuansów w tym, jak przywódcy krajowi sformułowali inicjatywę. Większość z nich kładła wyraźny nacisk na infrastrukturę napędzającą rozwój gospodarczy, mającą na celu konwergencję z Europą Zachodnią. Nowy przewodniczący, prezydent Bułgarii Rumen Radev, zauważył jednak, że infrastruktura ma również wpływ na bezpieczeństwo. Zwraca też uwagę, ile razy mówcy odnosili się do „partnerów” regionu - UE, Niemiec i USA.

    Niemcy od dwóch lat bezskutecznie sygnalizują swoje zainteresowanie przystąpieniem do 3SI. W międzyczasie Stany Zjednoczone były obecne przez cały czas.

    Język na szczycie zmienił się na jawną geopolitykę, gdy przyszedł czas na omówienie infrastruktury cyfrowej. Stany Zjednoczone wywierały wpływ na poszczególne państwa członkowskie, aby zakazać Huawei i innym chińskim dostawcom dostępu do ich infrastruktury cyfrowej, zgodnie z planem „Czystej sieci” „zaufanych dostawców” i krajów. Gospodarz szczytu Estonia, być może, co zrozumiałe, chciała dać USA platformę po ich własnym doświadczeniu z cyberatakami (z Rosji w 2007 roku). Podsekretarz stanu USA ds. Wzrostu gospodarczego, energii i środowiska Keith Krach skorzystał z okazji, aby przejść pełną zimną wojnę w swojej ognistej retoryce przypominającej Pompeo, dotyczącej walki między wolnością a autorytaryzmem, która wymaga zamrożenia technologii z Chin. Nie wszyscy członkowie 3SI prawdopodobnie się zgodzą. Po pierwsze Węgry, które są gospodarzem centrum logistycznego Huawei w Europie Środkowej, raczej nie dostrzegłyby korzyści z konfrontacji z Chinami.
    Jeśli chodzi o infrastrukturę transportową, Węgry już teraz pozyskują chińskie środki na modernizację połączenia kolejowego z Serbią, a szybsza kolej z Belgradu do Budapesztu jest charakterystycznym projektem BRI, chociaż w regionie nie ma zaufania do niejasnych decyzji. Czy 3SI może z czasem przedłużyć linię dużych prędkości aż do Warszawy? Bułgaria ma umowę ramową z Chinami na budowę czterech autostrad i tunelu. Nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób takie projekty z udziałem Chin mogą zostać uwzględnione w 3SI lub czy będą one oddzielane, co wydaje się bardziej prawdopodobne.

    Podsumowując, zdrowa konkurencja to dobra wiadomość dla regionu od dawna pomijanego pod względem rozwoju infrastruktury. UE, USA i Chiny są zainteresowane zwiększeniem inwestycji, a bardziej strategiczne podejście do planowania długoterminowego i wzajemnych połączeń z pewnością mogłoby zachęcić do pewnego stopnia komplementarności. W istocie UE od kilku lat prowadzi dyskusje na temat lepszej koordynacji infrastruktury transportowej za pośrednictwem platformy łączności UE-Chiny.

    Podsumowując, zdrowa konkurencja to dobra wiadomość dla regionu od dawna pomijanego pod względem rozwoju infrastruktury.
    Jednak naiwnością byłoby traktowanie takich dyskusji za dobrą monetę. Kiedy po raz pierwszy chińska firma wygrała przetarg na unijny projekt budowy mostu w Chorwacji, pojawiły się szeroko nagłośnione skargi, że chińska oferta została zaniżona, mimo że odwołanie od decyzji nie powiodło się. Europejski protekcjonizm nie jest niczym nowym, a chińskie firmy prawdopodobnie uznają, że wytyczne dotyczące przyszłych przetargów będą znacznie trudniejsze do spełnienia.

    Jeśli 3SI może zapewnić większą infrastrukturę drogową i energetyczną na południu i północy, przyniesie to również korzyści zarówno USA, jak i Chinom, zapewniając im nowe punkty dostępu do handlu i inwestycji w części Europy o niewykorzystanym potencjale. Ostatecznie jednak przyszła infrastruktura technologiczna regionu zostanie prawdopodobnie określona w Brukseli w skali całej UE i zgodnie z zasadami zarządzania ryzykiem, co może rozczarować oba supermocarstwa.

    Zdecydowanym przegranym we wszystkich trzech filarach 3SI, energetyce, transporcie i technologii, wydaje się być Rosja, która po prostu straci znaczenie dla gospodarek środkowej Europy.

    https://www.lowyinstitute.org/the-interpreter/three-seas-initiative-european-answer-china-s-belt-and-road?fbclid=IwAR3t3Du328yEZ6YhaY-HjWmhuBRx8iXT3vvMfFD8pSKiB-Q-jPKb1fUe9RQ


  • @anka moj znajomy zwykl mawiac ze kazde odchylenie od sredniej ma swoje negatywne kosekwencje I osobiscie sie z tym zgadzam znam bardzo inteligentne osoby ktore nie sa w ogole socjalne i wekstremalnych warunkach napewno nie moglabym na nie liczyc

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii