Story of my life, lvl 249039



  • Siema ziomale,
    osobom, które się jakoś tam inspirowały moją historią i grupowym ziomalom chciałam przekazać, że trochę się rozj*** na ketozie. No robiłam ketozę źle, klasyka internetu! 😅 Konwersja hormonów tarczycy się pogorszyła bardziej, tak na prawdę już 1,5 roku temu miałam subkliniczną niedoczynność tarczycy (czyli taka przyczajona wersja, która w wynikach jeszcze jest niby spoko, ale konwersja T3 i T4 już kuleje), ale uzgodniłam z endo, że spróbuję dalej cisnąć dietę i styl życia i nie zgadzam się na eutyrox i metformine. Nadal jestem na granicy insulinooporności (tak jak 1,5 roku temu, może jest minimalnie lepiej, ale jeszcze jestem w trakcie pełnej diagnostyki). I jeszcze wykryto mi PCOS. Także pozdrawiam matkę ketozę, którą podejrzewam, że zafundowałam sobie niedobory. IFy, GAPSy, karniwory stanie na głowie i nie wiadomo co jeszcze.
    Aktualnie robię pełniejszą diagnostykę i uderzam do dietetyka klinicznego.
    Także puenta jest taka, że jeśli masz jakieś obciążenia genetyczne czy podejrzenia jakichś gównianych autoimmunologicznych chorób, to wiedz, że karniwor i ketoza to nie jest złoty środek na wszystko, lek na całe zło, to jest loteria. Nawet jeśli siedzisz w temacie od dawna tak jak ja i wydaje Ci się, że wiesz wystarczająco dużo na temat zdrowia i żarcia, mhm tiaaa. Jednemu podpasuje, drugiemu nie. Każdy jest inny i jest masa czynników, które mogą wpływać na nasze zdrowie. Za mało węgli, za dużo węgli, za dużo psiankowatych i pomidorów, za mało potasu, za dużo nasyconych, za mało wielonasyconych, za mało słonecznika, za dużo wiesiołka, za mało papaji, za dużo szpiku, tak jak internet szeroki, tak pierdolca można dostać z tymi wszystkimi informacjami... W każdym razie ja miałam najlepsze wyniki na paleo. I co w związku z tym? Nic 😃 Może dietetyk mnie ogarnie.
    A jak tam @Palma hashimoto coś Ci to karni polepszyło wyniki czy constans od dwóch lat? Podziel się jeśli masz ochotę.
    Peace and love ziomale ✌️🥳



  • Super że wrzucasz tutaj, o to chodzi + / -, bez ideologii jak to wegusy mają w zwyczaju.

    Życzę powrotu do zdrowia 🙂



  • @baku no dzięki 😉 Czułam się w obowiązku o tym napisać, że robiłam keto źle 😛
    Szkoda tylko, że nie ma tutaj już dyskusji na dietetyczne tematy.



  • Czy przez cały okres keto stosowałaś takie same proporcje makroskladnikow czy dokonywałas jakichś zmian?



  • @Natalia Hej Natalia czuje się w obowiązku przyłączyć się do dyskusji. Jestem tak zwanym ektomorfikiem od lat chce przybrać na wadzę do tego wiele lat spędziłem w sporcie. Z moją przemianą materii i treningami to jedzenie w siebie wpychałem. Generalnie to temat jedzenia już mnie nudzi - chciało by się to mieć z głowy. A przynajmniej raz ustalić co powinniśmy jeść a co nie. Od kiedy pamiętam mam pewne dolegliwości chroniczne a ostatnio doszły do tego pewne nabyte. No ale przecież nie pobiegnę do konowała bo łykanie chemicznych lekarstw to nie rozwiązanie. Poza tym raz zaproponowano mi takie leczenie konwencjonalne że chyba byłbym już na rencie. A i teraz ta całkowita kompromitacja lekarzy w naszym kraju. W ten sposób trafiłem na na pogląd iż chroniczne dolegliwości można leczyć dietą. I się zaczęło - jak internet długi i szeroki różne pomysły. Ale jak tutaj na forum zauważacie sporo mitów, wciskania ideologii w tym wszystkim a w mojej ocenie mało badań i zdroworozsądkowego podejścia. Babeczka z Gliwic na tym zatrutym Śląsku ostatnio 115 świętowała i dalej ogrania!! Chciałem zaprezentować tutaj na forum podejście najstarszej praktyki medycznej świata Arjuwedy. Ta spisana jakieś 7 tyś lat temu praktyka twierdzi właśnie to co napisałaś - każdy jest inny, każdemu podpasuje coś innego. Czy kogoś przekonują indyjskie magiczne sposoby tłumaczenia tematu czy nie i czy sposób w jaki oni kategoryzują ludzi są poprawne czy nie jeden pogląd wydaje mi się mega słuszny - to konstrukcja naszego organizmu decyduje o tym jakie pokarmy nam służą a jakie nie. Jak się nad tym zastanowić - jeden ma predyspozycje do rozkładania psiankowatych a drugi nie wiem do rozkładania alkoholu. Jeden powinien więcej pić drugi mniej - to zależy od tego jakie mamy chłodzenie i tak dalej. Trenowałem z kumplem tak samo ciężko - on wykręcał koszulkę a moja była ledwie wilgotna. Pewien Ajuwedyjski lekarz hindus mówiący po Polsku mówił - każda rygorystyczna dieta najpierw przez jakiś czas Ci pomoże, bo każda większa dbałość o pożywienie pomaga - ale tylko na jakiś czas bo dostaniemy owszem bardzo dobrej jakości paliwo ale nie tak dostosowane do naszej konstrukcji jak być powinno więc po jakimś czasie dolegliwości chroniczne wracają. Wszystko co czytam o tej praktyce zgadza się z moją obserwacją i z ludowymi porzekadłami też XD czasem nawet z medycyną akademicką ale staram się też patrzeć na to krytycznie czy przypadkiem hindusi nie chcą mi tylko namącić w głowie. Kończąc temat - polecam zapoznać się - ciekawie piszą o jedzeniu.



  • @konradakumulator napisał w Story of my life, lvl 249039:

    każdy jest inny, każdemu podpasuje coś innego

    no dokładnie, my np. odkąd żyjemy na kanarach a szczególnie odkąd wyprowadziliśmy się w rejon najcieplejszy na wyspie to żremy czosnek na potęgę.. do tego sąsiedzi jak gotują czuć zawsze czosnek. Organizm sam mówi co chce 🙂


  • Patroni

    @Natalia A tak z ciekawosci zapytam czy pijesz kawe?
    Bo u siebie zauwazylam ze kawa robi mi jakies kuku z tarczycą, i nawet tygodniowe odstawienie zmienia sytuacje. Wiem ze są rózne sprzeczne opinie na temat kawy, a do tego to indywidualna sprawa jak ze wszystkim.
    U mnie w rodzinie całe spektrum dolegliwosci tarczycowych. Poki co u mnie wszystko w normie ale czasami zdarzaja sie dziwne wahania. I łącze to wlasnie z kawa.


Log in to reply
 

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii