Jak przygotować się do drugiej fali i lockdownów

  • Patroni

    Jak w temacie. Gdybyscie pół roku temu wiedzieli co ze nadejdzie pandemia jak zabezpieczylibyście sie wczesniej? Aby nie obudzic sie z reka w nocniku? Może macie jakies doswiadczenia ktorych nie chcielibyscie powtórzyc, a którymi chcecie sie podzielic?
    Ze swojej strony np polecam przejsc się do dentysty i sprawdzic czy wszystko jest okej.


  • @Cynamon Mysle by porobic zapasy miesa w sloikach. Niestety ostatnia proba pasteryzacji usmazonej watroby i serca mi nie wyszla. Po ponad miesiacu otwarlem sloiki i smrod taki ze na rzyganie bralo. Mieso w wodzie to chyba nie dobry pomysl.
    Mysle nad zalaniem duszonego miesa smalcem i wtedy zamknieciu albo zrobieniem pasztetu w piekarniku i tez umieszczeniu w sloikach.
    Zatem jak dla mnie to zamkniete mieso, zapas smalcu, sera zoltego i jajek. Tyle do przetrwania mi trzeba.
    Jakbym potrzebowal jadalnych wegli to zawsze sie gdzies w okresie jesiennym znajdzie w terenie.

  • Patroni

    @adrian1111 No własnie o takie tipy mi chodzi. Moze komus pomoze zaoszczedzic czas i pieniadze. Niekoniecznie jakies ekstra survivalowe porady, ale bledy ktorych nie powtarzac.
    np u mnie w rodzinie był problem z zapaleniem ucha i oczywiscie seria nieskutecznych antybiotyków po konsultacjach telefonicznych. Brak rozwiazanego problemu. Wwiec do apteczki polecam miec jakis antybiotyk o ogolnym dzialaniu ktory w razie potrzeby mozna zazyc. A do tego jakies wyprobowane przeciwbólowe bo wiadomo.

  • Patroni

    @Cynamon
    Jeżeli w Polsce znowu spodziewacie się takiech utrudnień to kupujcie wszystko co sie da.
    Przeciwbólowe i przeciwgorączkowe.
    Różne smarowidła i maście - Avilin, maść ichtiolowa
    Węgiel aktywny
    Witaminę C (w proszku, nie w tabletkach)
    Paczkę goździków
    Kupić podgrzewacz na świeczki i olejki eteryczne - herbaciany, eukaliptusowy, olejek pichtowy unieszkodliwia wirusy będące w powietrzu, więc koniecznie zakrapiać do podgrzewacza z wodą zwłaszcza już od września.
    Na ból ucha to geranium (anginka) kwiatek w doniczce.
    My mielimy wątróbke i inne podroby i pieczemy jak pasztet. Nie próbowaliśmy tego dawać do słoika ale może da radę.

  • Patroni

    @robertrobson Czy sie spodziewać drugiej fali czy nie to juz indywidualna sprawa ale mysle ze warto spojrzec wstecz i zrobic sobie podsumowanie tego co juz sie wydarzyło;)

  • Patroni

    @robertrobson
    Ale wirusa nie ma , chyba takiego jesteśmy zdania , a przynajmniej dla nas, dbających o dobre odżywianie nie jest on jakimś wielkim zagrożeniem, wiadomo, jakieś podstawowe warto mieć , ale cała apteczka to chyba nie 😉 prędzej żywność obstawiał bym


  • @esk3l Tylko mieso i smalec i jojka. Witamine C jeszcze mam ponad pol kilo oraz ponad pol kilo msm. Do konca roku starczy choc mysle czy nie zrobic zapasow na dluzej bo w koncu sie nie zmarnuje.
    Prochow zadnych nie potrzebuje bo w koncu jestem niesmiertelny. Nigdy nie bralem zadnych lekarstw chyba ze rekreacyjnie przeciwbolowe opioidy (etap ten mam za soba) oraz srodki nasenne w mini ilosciach. Nigdy tez nie chorowalem wiec najgorsze co mnie spotkalo w zyciu to chyba pare razy jednodniowa ostra grypka (jak jeszcze kiepsko jadalem) a tak to katar..

  • Patroni

    @esk3l
    Na forum było sporo na temat czy wirusy są czy ich nie ma. Były inne propozycje wytłumaczenia przyczyn chorób niż wirusy. Nigdy nie odrzucam innych perspektyw patrzenia na te rzeczy ale na chwilę obecną uważam, że teoria wirusów lepiej tłumaczy zjawiska chorobowe jakie nas nękają. Inne teorie, które były omawiane na forum, nie są na tyle spójne abym był ich na tyle pewny jak je tłumaczyć i jak tą wiedzę w praktyce wykorzystać.
    Te inne punkty widzenia, choć ciekawe, po prostu nie wytłumaczą i nie pokażą jak działać kiedy choroba sie zjawi.
    Czy choroba musi się zjawić? Nie konieczne. Ale pamietajmy, że nie każdy żyje sam albo jako para. Jak się ma rodzinę i dzieciaki to przy jakiejś dolegliwośći u dziecka muszę działałac aby wrócić do homeostazy możliwie szybko i jak najmniejszym zdrowotnym kosztem.

  • Patroni

    @esk3l Mysle ze to nie chodzi o wirusa tylko sytuacje w stylu opisanej przeze mnie zapalenie ucha. Cieżko przewidzieć. Podobnie np z bólem zęba.
    I okazalo sie ze dostanie sie do specjalisty niemozliwe, konsultacje tylko telefoniczne.
    Takze polecam uzupelnienie apteczki;D

  • Patroni

    @adrian1111
    Wiem, wiem, że jesteś nieśmiertelny. Ale warto pomyśleć o innych, bliskich którym się te rzeczy przydadzą. Częsć tych rzeczy co wymieniłem można użyć w razie jakiegoś urazu zewnętrznego, uszkodzenia skóry.
    No to miecho do słoików ile się da. A właśnie, swojego smalcu ze słoniny dawno nie topiłem, trzeba by pomyśleć.
    Aha, zapomniałem o wódce. Nie koniecznie do picia, choć teraz takie czasy, że może na trzeźwo się nie da.

  • Patroni

    @Cynamon
    Dlatego napisałem, że warto mieć goździki. Na ból, żeba, dziąsła i gardła. Źujesz trzy, cztery goździki przez kilkanaście minut i masz spokój. Powtarzasz co dwie trzy godziny.
    Tak jak mówisz, sytuacje kryzysowe, kiedy to na juz nie możesz się dostać do lekarza a trzeba działać.


  • 20200817_144924
    20200817_145039
    OK. Podejscie drugie. Tym razem robimy pasztet a potem umieszczamy go w sloikach. Zastanawiam sie tylko czy ugotowac mieso czy je po prostu zmielic, odlac krew i takie cos wymieszane wsadzic do foremek w piekarniku a jak wystygnie to przelozyc do sloikow i zamknac lub/i spasteryzowac w garnku.

  • Patroni

    @adrian1111 ja jednak inwestuję w konserwy, wieprzowina z sokołowa bez ulepszaczy i sardynki w oleju. Wiem że to nie jest taki luksus jak własne jedzonko lecz w tym wypadku można zastosować handel wymienny i termin przydatności 2-3 lata.


  • @ZdrowySmalec Drogo to wychodzi. Taniej jest chyba samemu zrobic tylko byle sie nie zepsulo po zamknieciu.
    Ja bym zreszta nie ruszyl niczego co jest w utlenionym oleju pelnym omega 6. Nawet po zmyciu tego oleju. Pelna ortoreksja 🙂

  • Patroni

    My gotujemy przed mieleniem. Potem tylko pieczenie w formie. Tak sobie mysle, że teraz to spróbuję taki upieczony, jeszcze gorący pasztet dać do słoika. Zobaczymy czy się uda.


  • Jeśli chodzi o typową słoikową konserwę to polecam ten przepis na łopatkę- peklowanie solą przez 3 dni -czyli dodajesz soli przypraw, zostawiasz na 3 dni co dziennie 'masując' mięso - przez co robi się fajna galaretka.

    Próbowałam też tego, natomiast mięso jest mniej takie galaretowate, mi mniej odpowiada - tutaj po prostu dodaje się soli, przypraw i zostawia na 24h w chłodnym miejscu przed pakowaniem w słoje (

    )

    Testowalam jeszcze to - slonina pokrojona w kostke pakowana do slojow, aczkolwiek niepodoba mi sie do konca bo jest dosc twarde, tylko cześć przy tyndalizacji sie rozpuszcza fajnie.

    Niedługo poeksperymentuje sobie ze słoniną soloną dojrzewającą (bo mój mózg jest przeświadczony ze to musi smakować fantastycznie), więc pewnie dam znać czy warto.
    No i w połowie września tania papryka i pomidory więc porobię sosy i leczo.


  • @robertrobson Ja zaczalem mielic surowe i to nie byl dobry pomysl. Zatkalo maszynke. Po ugotowaniu powtorka tym razem ze skorami i wysiadl sprzet.
    A tak w ogole to nie lepiej upiec w sloiku? Nie trzeba przekladac do sloika a w wysokiej temperaturze powinno zassac sloik. Chociaz mi nie zassalo i musialem alkoholem polewac okolice zakretki i podpalac i teraz CHYBA zaskoczylo.


  • @zupa Tez na spokojnie to musze poogladac bo mniej czasu i swojej energii, pradu i gazu sie zuzyje na cale kawalki miesa niz na ugotowane i zmielone i potem znow moze upieczone.
    Malo czasu zostalo. Lock down coraz blizej...

  • Patroni

    @adrian1111

    A tak w ogole to nie lepiej upiec w sloiku?

    Tak też będę próbował zrobić. Tylko wyjściowe porcje trzeba bedzie zrobić większe bo część idzie na bieżącą konsumpcję


  • @zupa o super, dzięki za te filmiki, jakiś czas temu myślałem nad własnymi konserwami ale wypadło mi to z głowy.
    Muszę coś pomyśleć, bo w hiszpanii panika a z drugiej strony, ciekawa przekąska 😉

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii