WYKRYTO AD BLOCK

Forum rezyduje na niezależnym serwerze, który opłacamy.
Jeśli chcesz nas wspierać - wystarczy, że wyłączysz AdBlocka i pozwolisz reklamom zarabiać.
Dziękujemy!

Ex Paleo: siema elo zepsułam się na paleo



  • Przeszłam z wszystkożerstwa na paleo z powodów zdrowotnych. Miałam umiarkowaną depresję, insulinooporność, ciężką postać trądziku, zapalenie błony śluzowej żołądka, ostre zapalenie dwunastnicy, częściowy zanik kosmków jelitowych, bóle brzucha (i z powodów gastrologicznych byłam hospitalizowana) i masę innych dolegliwości (np. torbiel na jajniku).

    Poprawa nastąpiła - zmniejszył mi się mocno trądzik (największy wpływ miało na to odstawienie glutenu i nabiału), trawienie znacząco się poprawiło. Byłam zdecydowanie bardziej najedzona, lepiej funkcjonowałam. Bazowałam na czerwonym mięsie od lokalnego rzeźnika, lokalnych warzywach i owocach. Nie jadłam zbóż i nabiału. I to nie wystarczyło. Szybko robiłam się głodna, czasem miałam bóle, wzdęcia, przelewania w jelitach, a nawet gazy.

    W dodatku sporo czasu spędzałam na przygotowywaniu posiłków - pajacowałam robiąc jakieś bułki paleo, mleko kokosowe, czy paleo lody.

    Na paleo poprawiło mi się wiele rzeczy, takich jak trawienie, cera, wyniki krwi (szczególnie cholesterol, trójglicerydy), ale sporo też mi się popsuło. Po czterech latach paleo wykryto mi problemy z sercem (których nigdy nie miałam). Po 6 pojawiły się ogromne ataki paniki (po których dochodziłam czasem nawet tydzień!) i 2 miesiące po pojawieniu się ataków paniki moja depresja przeszła w postać ciężką. Stale miałam nudności. Nie dałam rady normalnie funkcjonować.

    Ozdrowiałam na karniworze. Zero problemów jelitowych, stałe nasycenie, nawilżona skóra, brak kamienia nazębnego, umięśnione ciało bez ćwiczeń, zero cellulitu, zero ataków paniki, spokój ducha, podekscytowanie zamiast stresu, krótki i dający energię sen. Mogłabym tak dalej wymieniać.

    Funkcjonuję idealnie robiąc the lion diet. Mój organizm gardzi innymi rodzajami mięs niż przeżuwaczy, mam alergię na jajka i wieprzowinę. Do picia tylko woda.

    Nie jestem jedyną osobą, której paleo nie służy. Każdy ma inny próg tolerancji na węglowodany i organizm dostaje głupawki mając jednocześnie paliwo z tłuszczu i węglowodanów. Dla mnie sprawa jest prosta - albo węgle albo tłuszcze.

    Cieszę się, że trafiłam na Kasię, Mikhailę i inne osoby dzielące się swoim doświadczeniem.



  • O proszę. Pierwszy post ex - nie wege 🙂
    Ave !


  • Patroni

    Robiłaś paleo źle 😄



  • @Palma zdecydowanie😃 i jak to się mówi: ,,do trzech razy sztuka" - zrobiłam SAD źle, paleo źle, a karni robię dobrze 😂



  • @Ziomala dieta paleo może być tak zróżnicowana, że nie da się tego oceniać na tej zasadzie. Jest paleo wege, paleo karniwor, paleo high carb, paleo medium carb, paleo low carb, paleo keto itd. Różni ludzie dostosowują tą dietę do siebie, to jest pewien ogólny framework, a dalej musisz już sama modyfikować, a nie jeść wszystko jak leci, "bo te ciasteczka są paleo". Ja np. paleo ciasta, paleo słodycze, paleo pizzę itp. rzeczy jem kilka razy w roku, jedna z tych rzeczy wpadnie raz w miesiącu i tyle. A na codzień jem pokarmy proste, a nie przetwory mąki migdałowej, choć jak mówię, raz na jakiś czas nie pogardzę biszkoptem, kwestia, aby nie uzależnić się od takich paleo zachcianek. Są ludzie, którzy dobrze czują się po nabiale, a źle po orzechach. Moje paleo opiera się na wykluczeniu wszelkich zbóż, nasion roślin strączkowych, olejów tłoczonych z nasion, cukru, sztucznych słodzików oraz żywności fabrycznie przetworzonej. Jem natomiast nabiał, szczególnie owczy i kozi, bo mi nie szkodzi, a nawet lepiej się czuję po owczym serze czy jogurcie. Z mięs przyznaję Ci rację - żadna wieprzowina, tylko mięsa przeżuwaczy. Ja osobiście robię paleo głównie na wołowinie i WIDZĘ RÓŻNICĘ względem paleo, gdy robiłem na kurczakach. Z drobiu uwielbiam gęsi, szczególnie golonkę gęsią i kaczą wątróbkę. Jem też ryby, łososie jurajskie , halibuty, makrele, miruny itp. Jem głównie mięso półsurowe np. krwiste steki, burgery, ale także surowe np. łosoś czy tatar z polędwicy. A to też wiele zmienia na paleo w porównaniu do osoby na paleo, która ciągle je jakieś pieczenie, karkówki wieprzowe czy przypalone, długo pieczone mięso. Jak ktoś nie toleruje węgli, zawsze można robić paleo w wersji keto. Można zwiększyć ilość produktów odzwierzęcych nawet do 80% i zostawić te 20% na paleo rośliny. Opcji jest wiele. Niektórzy jednak faktycznie muszą, przynajmniej na jakiś czas, zrezygnować całkowicie z roślin. Osobiście uważam jednak, że 100% karniwor to nie jest dieta na całe życie. Jesteśmy wszystkożerni, nie mięsożerni jako gatunek.



  • Z resztą, dietę karniwora też można robić źle, tak samo jak paleo. No wyobraźcie sobie, że ktoś je głównie ryby i owoce morza, albo nawet tylko - i ma olbrzymią ilość PUFA w diecie, która generuje ogromną ilość wolnych rodników i starzenie szybko akceleruje. Inna osoba je produkty odzwierzęce w formie puszek, konserw, szynek, wędlin, dostarczając ogromną ilość azotynów, amin i innych produktów rozkładu azotu organicznego o działaniu rakotwórczym wynikającym z utrwalania mięsa. Jeszcze ktoś inny robi karni bez surowego lub półsurowego mięsa, wszystko piecze, gotuje, długo przetwarza, narażając się na skrajne niedobory substancji odżywczych. Druga osoba przeciwnie, wpierdziela codziennie wątróbkę i stężenie retinolu w organizmie osiąga poziom toksyczny, a u faceta dodatkowo dochodzi do akumulacji żelaza, które uszkadza mitochondria. Także wszystko można spieprzyć. I paleo, i karniwora, po prostu każda dieta musi być dostosowana do indywidualnej osoby. To nie jest tak, że skoro 90% roślin Ci szkodzi, to trzeba rezygnowac z tych 10%. Czasem niestety trzeba, ale też nie na całe życie.



  • @lukaszmateo A skąd założenie, że jadłam wszystko jak leci, bo paleo i nie modyfikowałam pod siebie? Te ciasteczka i inne rzeczy jadłam rzadko i dopiero w końcówce mojego paleo, a przez wiele lat tylko mięso, warzywa i owoce.

    Znam swoje ciało bardzo dobrze i wiem, że mi szkodzi każda ilość węgli, nawet zwykłe jabłko. Nie napisałam tu wszystkiego, ale aktualnie nie mogę robić nawet zwykłego karniwora, bo mój stan zdrowia ani ciało mi na to nie pozwala.

    Zobaczymy, jak będzie w przyszłości, moim zdaniem można robić karniwora całe życie, choć lepiej móc jeść więcej pokarmów. Może kiedyś je wprowadzę.



  • @Ziomala czasem i tak bywa. Pisałem o tym. Ja nie mogę jeść bakłażanów, cukinii za często, banany też muszę rotować z innymi źródłami węgli. Tylko, że jesli chodzi o węgle, to wiesz, że niektóre rośliny mają ich bardzo mało. No chyba, że w grę wchodzą jeszcze inne problemy z roślinami. Jak masz czas, to napisz więcej o tych różnych reakcjach. A jak z rybami, gęsiną? Też reakcja jak po wieprzowinie???



  • This post is deleted!


  • @lukaszmateo Tak, mam problemy z węglami i z roślinami. Generalnie ze wszystkim, co nie jest mięsem przeżuwaczy, wodą i solą Moje reakcje po innych pokarmach są przeróżne, zwykle kilka na raz: ból brzucha, wymioty, biegunka, ataki paniki, pokrzywka, śluz w gardle, drapanie w gardle, wysypki... Ryby i gęsina to samo. Gęsiny mi nie szkoda, bo nie lubię, ale surowych ryb przeboleć nie mogę 😞



  • To samo mowil dr Kwasniewski, ktory stworzyl diete tzw. optymalna. Wiekszosc kojarzy ja z jedzeniem tlusto i ma racje, ale jest i wersja odwrotna (tzw. japonska) bazujaca na weglowodanach z minimlana podaza tluszczu. Dzisiaj coraz czesciej mowi sie, ze ten Czlowiek mial racje. A mowil wlasnie to, co autorka postu - trzeba sobie wybrac zrodlo energii, ktore pasuje czlowiekowi najbardziej i sie tego trzymac - albo weglowodany albo tluszcz - bez mieszania. To jest zreszta przyczyna dobroczynnego dzialania tzw. monodiet (w sumie carni mozna tak traktowac 🙂



  • @magape Dokładnie, tłuszcz nasycony w połączeniu z węglowodanami powoduje tą słynną blaszkę miażdżycową.


  • Patroni

    @Ziomala „ziomala” no wygrywasz na nicka roku!!!! Ba jakiego tam roku, wszechczasow. No genialny nick 😄



  • @Ziomala
    Ja bym jednak uznał, że karni mieści się w nurcie paleo. Podobnie jak jedzenie tylko świeżego szpinaku mieści się w surowym vege.



  • @Natalia zależy też ile tych węglowodanów i w jakich okolicznościach ktoś je spożywa.



  • @Palma Dziękuję za uznanie 😄



  • @Gatalmajtki no można, ale jak dla mnie to niepotrzebne komplikowanie. Mówiąc paleo ma się na myśli jedzenie mięsa, warzyw, niewielkiej ilości owoców i orzechów, a karni jedzenie produktów odzwierzęcych.



  • @Ziomala
    To, co piszesz to przecież tylko opcje. I to nie wszystkie.
    Jeśli ktoś nie je orzechów, ale za to je grzyby to jest paleo. Podobnie jak ktoś, kto je dużo owoców a nie mało.
    Jak dla mnie komplikowaniem jest pisanie, że paleo z ciastkami to nadal paleo.



  • @Gatalmajtki Spoko 👍


Log in to reply
 

Chcesz być na biężąco?