Rolnictwo tradycyjne i tak zabija więcej zwierząt niż weganizm!


  • Sluchajcie wy wszyscy ludzie. Niedawno dolaczylam do grupy Ex Weganie na facebooku i to co zobaczylam bylo dla mnie gigantycznym szokiem.
    Wymysleliscie sobie ze kupujac biedna pokrojona krowe ktora byla hodowana na trawie zabijacie mniej zwierzat, to nieprawda !
    Weganizm dazy do minimalizacji cierpienia, nigdy jego nie wyeliminujemy. Skoro krowa, swinia, kurczak jedza warzywa to rownie dobrze by ludzie mojemy je jesc i nie zabijac tych biednych zwierzat.
    Zastanowcie sie nad tym co wy tu robicie, przez was gina tysiace zwierzat co minute.


  • Biedne dziecko... Jako odtrutkę polecam przepyszną kiełbasę z dzika.


  • A jeśli chodzi o zwierzęta i cierpienie zwierząt...
    Zwierzęta nie doznają cierpienia. Czują ból ale nie cierpią, czemu...już tłumaczę.
    Zacznę od podstaw.
    Jak powstaje x-wymiarowa rzeczywistość?
    Dwa wymiary są złożeniem minimum dwóch jednowymiarowych rzeczywistości.
    Trzy wymiary są złożeniem minimum dwóch dwuwymiarowych rzeczywistości.
    Cztery wymiary są złożeniem minimum dwóch trójwymiarowych rzeczywistości.
    Pięć wymiarów jest złożeniem minimum dwóch czterowymiarowych rzeczywistości.

    Czy ktoś czytał Biblię? W opisie Raju była bardzo ważna informacja. Raj to takie miejsce, w którym nie było cierpienia ani umierania. To bardzo ciekawe bo nie napisano, że nie było tam bólu i śmierci ale nie było cierpienia i umierania.
    Czym różni się ból od cierpienia i śmierć od umierania?
    Ból i śmierć to zdarzenia a cierpienie i umieranie to procesy.
    Jeśli przyjrzymy się temu pod kątem upływu czasu, to śmierć lub ból jest pojedynczym zdarzeniem na osi czasu a cierpienie i umieranie to refleksja nad bólem i śmiercią. Trwanie śmierci i bólu w czasie, świadome trwanie.

    Czy trójwymiarowe obiekty doznają cierpienia lub umierania?
    Nie, są tylko trójwymiarowymi obiektami i po prostu znikają. Pojawiają się w czasie a potem znikają.
    Każde z was zapewne śni. Macie mniej lub bardziej złożone sny ale jakieś tam zapewne macie.
    Czy we śnie rozumiecie czas?
    Czy macie wgląd w czas? To znaczy czy przypomnicie sobie imię waszej matki, imię brata/siostry lub nazwę szkoły, którą skończyliście?
    Nie.
    Nie możecie swobodnie dokonywać operacji na waszej historii doznań. Ona jest od was odcięta.
    We śnie poruszacie się wewnątrz zamkniętych ramek czasowych składających się na sekwencje.
    Zmiana sekwencji, ciach zmiana sekwencji...bez początku i bez końca. Gdybyście się nie obudzili, moglibyście śnić tysiąclecia nie wiedząc o tym, że śnicie gdyż zdarzenia nie mają swojej chronologii.
    Co to znaczy?
    Że we śnie jesteście jedynie trójwymiarowymi bryłami zamkniętymi wewnątrz czterowymiarowej rzeczywistości.
    Jeśli we śnie doznacie bólu, to ból za chwilę zniknie wraz ze zmianą sekwencji.
    Jeśli rzucicie się pod pociąg (robiłam takie eksperymenty w świadomych snach) to za chwilę nastąpi zmiana sekwencji i będziecie kontynuować sen w innym miejscu wewnątrz innego układu zdarzeń.

    Najlepszym przykładem bycia wewnątrz czasu jest stan po zażyciu LSD.
    Ta utrata chronologii zdarzeń, która jest taka zabawna, to właśnie stan bycia wewnątrz czasu. Zdarzenia późniejsze są doświadczane przed tymi wcześniejszymi.

    Co to ma wspólnego ze zwierzętami?
    Tak jak wy widzicie rzeczywistość we śnie lub po zażyciu narkotyku, zwierzęta zwyczajne widzą świat ciągle.
    Nie rozumieją czasu. Czas wpada do nich jak do studni bez dna ale nie mogą świadomie sięgnąć po zdarzenie, które tam wpadło.
    Nie mogą dokonywać świadomej refleksji nad zdarzeniami w czasie.
    Tym samym nie rozumieją cierpienia, umierania ani nie mogą się indywidualnie doskonalić.
    Nie ma konsekwencji i logiki w ich życiach.
    Stąd DNA jest narzędziem, które doskonali wspólnotę, drzewo, gałąź i tym samym jednostkę ale jednostka zwierzęca nie może się samodzielnie doskonalić gdyż nie dokonuje naukowej refleksji nad czasem.

    Jak to się ma do Raju, o którym pisałam?
    Raj trwa cały czas. Wszystkie zwierzęta zwyczajne ciągle są w Raju.
    Są wewnątrz czasu!!
    Człowiek jest piętro wyżej.
    Wyjście z Raju to nie konsekwencja buntu ale sięgnięcie po wymiar dalej.
    Pojawia się homosapiens.
    A co jest wyżej homosapiens?
    Człowiek jako złożenie czterowymiarowych rzeczywistości.
    Człowiek ma swoją kontynuację w czasie. Mówi o tym Jezus z Nazaretu.
    Jesteśmy zobrazowaniem biologicznym pewnej matematycznej rzeczywistości.
    Ziemia i obecne życie jest polem rozwoju, podróży przez wymiary.
    Człowiek przekracza czas. Życie jest tylko trampoliną dla wydostania się poza ten czas.

    Teraz uwaga. Czy zwierzęta istnieją?
    Nie istnieją, tak jak zwierzęta ludzkie.
    Nie mają odzwierciedlenia w symetrycznej odwieczności.
    To zwierciadło nazywacie Duszą.
    Duch, ID, świadomość to tylko wirtualizacja.
    Bez połączenia z symetrią po drugiej stronie rzeczywistości nie może nastąpić coś co nazywamy zbawieniem. Ktoś musi być po drugiej stronie aby ten ktoś mógł Ciebie zabrać dalej.
    Ktoś musi śnić ten kwantowy sen aby mógł się obudzić.

    Tak śmieszny podział na boty i graczy.
    Gracz wchodzi z terminala, przeżywa grę ale może ją opuścić.
    Bot jest wygenerowany wewnątrz gry. Nie może jej opuścić chyba, że jakiś gracz "przyjmie go za siebie". Użyje pamięci doznań bota jako własnej.
    To możliwe.

    Boty są kolektywne. Należą w całości do serwera. Skąd się biorą wszelkie totalitaryzmy?
    Odwieczne pragnienie botów aby odrzucić czwarty wymiar i wrócić do Raju. Oddać świadomość.

    Ale wracając do zwierząt.
    Pies merda ogonem bo tak jest zaprogramowany. Mucha to program, prosty program.
    Dajecie się złapać na proste triki i myślicie, że ten świat jest Prawdziwy.
    Nie jest.
    Ten świat jest zbudowany z Fałszu.
    Prawda, jak mawiał jest "po drugiej stronie, w innym świecie".
    Nie dajcie się zwieść.
    Droga do wolności, do innych wymiarów jest tylko przez wasz świat wewnętrzny i waszego Gracza, który jest po drugiej stronie lustra waszej Duszy.
    Jak się z nim dogadacie to on was zabierze na drugą stronę.
    Jak to mówi Cooper w Interstellar?
    To nie oni nas tutaj sprowadzili, to ja sam siebie sprowadziłem.
    Jezus miał swojego Chrystusa, swojego Gracza i jego gracz nazywał się Jezus.
    Ja mam swojego Gracza, który gra w grę moją postacią i mój Gracz nazywa się Agnieszka.
    Każdy Człowiek ma swojego Gracza, przez którego może wyjść poza ten świat.
    Jezus nazywał swojego Gracza Zbawicielem lub Chrystusem.

    no i na dzisiaj tyle...


  • @Metanoia z grubej rabaty strzelasz ale opis bardzo ciekawy 🙂
    Jeszcze nie czytałem czegoś podobnego odnośnie czy zwierzęta cierpią czy nie.
    Ale no fakt faktem, gadanie o cierpieniu zwierząt to de tacto nadawanie im ludzkich cech.
    To jak z psem, myślimy z on nas kocha, że przyjaciel itd a naprawdę to ewolucja nauczyła go tak się zachowywać aby mu się dobrze żyło 😉



  • @Metanoia Znowu ciekawie, ale nie do końca mnie to przekonuje z tym podziałem na ból i cierpienie.
    Przypomina mi się podejście Kartezjusza, który pokroił własnego psa, żeby udowodnić, że on nie cierpi. (żeby było jeszcze dziwniej miał on do tego zapędy wegetariańskie...)

    @vegeforever
    Jak dla mnie zwierzęta nie zasługują na fabryki śmierci, tak samo jak ludzie nie zasługują na ideologie nie mające poparcia w realiach biochemii ludzkiego organizmu. Krowa ma cztery żołądki, bakterie do przefermentowania i cały dzień na przeżuwanie. Powodzenia z próbami jej naśladowania 😏
    Potrzebujemy białek i tłuszczy odzwierzęcych do regeneracji. Tak człowiek funkcjonował przez tysiące lat i nie bez przyczyny nie ma wegańskiej społeczności o wielopokoleniowej tradycji, a ex-wegan robi się coraz więcej niż wegan.
    Wrzucanie tradycyjnych farmerów, (którzy zapewniają zwierzętom godne życie i jak najmniej bolesną śmierć) do jednego worka z przemysłem mięsnym jest tym, co czyni weganizm bezużytecznym, bo atakując farmerów, wege pośrednio przyczyniają się do tego, że fabryki mięsne rosną w siłę... Wyjątkiem jest Beata Pawlikowska ze znanych mi wegan. Ona robi to rozróżnienie, reszta powtarza jak nakręcona slogany.


  • Chciałam jeszcze zapodać bardzo dobry film Palmy o tym jak weganizm wpływa na środowisko, ale chyba go usunęła 😞



  • @Anna Faktycznie, zmieniła na niepubliczny więc nie mogłam wyszukać 😃


  • @vegeforever poprosimy o źródła tych rewelacji, liczby jakieś. Artykuły cokolwiek.
    A nie takie pierdu pierdu wyssane z palca i wszystko na wiarę.
    Zresztą na grupie nikt mi nie odpisał jak pisałem, że jak weganie mają jeść to samo co krowa skoro weganie trawy nie jedzą.

    A może jestem w błędzie i mogą jeść 😉

  • Patroni

    @vegeforever

    Biedne zwierzęta, biedni ludzie.
    Po raz kolejny wychodzi problem, który człowiek jako świadoma istota ma w swojej głowie czyli moralność.
    Moralności nie można przykałdać do natury!
    Przez Ciebie także giną tysiące zwierząt co minute.

    Czy ten wpis oznacza atak vegan na nasze forum? 😄

    @Metanoia

    Twoje wpisy są tak pokręcone, że chyba nic takiego w życiu nie czytałem a czytam sporo bardzo różnych rzeczy. Piszę to jak najbardziej w pozytywnym sensie tego słowa.
    Cały czas zastanawiam się jak ugryść Twoje, bardzo ciekawe, chyba metafizyczne, podejście do rzeczywistości.

    @baku

    Nie pytaj o źródła bo wiadomo, dostaniemy to co zawsze oni prezentują albo ewentualnie jakiegoś kolejnego emocjonalnego kopa.


  • Który śmieszek próbuje rozkręcić forum podstawionym wege?


  • @robertrobson

    Postaram się założyć temat, w którym od początku wyjaśnię wam całą rzeczywistość.
    Większość objawień biblijnych to rebusy, abstrakcje zredukowane do języka obrazowego.
    Kim np. jest biblijny wąż z objawienia o wyjściu z Raju?
    Co za śmieszna postać nie pasująca do ikony zła z danej epoki? Czemu wąż?
    Czemu Jezus podzielił świat na dwa gatunki?
    Na Ludzi i plemię żmijowe, plemię węża?
    Napiszę wam w skrócie bo chcę napisać wypowiedź w temacie o wywiadzie z Bigtree i nie zrozumiecie skąd się biorą Covidianie.
    Aby zrozumieć objawienie o wyjściu z Raju musimy dokonać demitologizacji.
    Odrzucić jabłuszka, drzewka i zrozumieć objawienie w sensie stricte.
    Mamy tam kilka postaci, ale na pierwszym planie jest Ewa i Adam oraz wąż.
    Co robi Ewa, rozmawia z wężem. Wąż wysuwa jej jakąś propozycję a ona mu się sprzeciwia?
    No nie sprzeciwia się mu tylko mu ulega. Jak już mu uległa, to potem spotkała Adama i coś mu podarowała. Podarowała mu owoc. No i tym podarunkiem spowodowała, że Adam stał się grzeszny.
    Zredukujmy więc: Ewa ulega wężowi i przekazuje przez owoc Adamowi grzech.
    To jest istotny sens tego objawienia.
    W mojej teologii i w rozumieniu świata jakim widział go Jezus z Nazaretu (tak tak, on wiedział dokładnie to samo co ja i ślady tego są w pismach apokryficznych) podział na Ewę i Adama to nie tylko podział na samca i samicę ale na dwie abstrakcyjne przestrzenie w kosmosie.
    Światłość i Ciemność. Adam powstał ze Światłości i ma 100% informacji o Bogu. 100% Słowa, zyliardbitowego Słowa, które pod postacią jednorodnego światła zostało wyrzucone w przestrzeń tworzy kosmiczne ciało Adama.
    Po drugiej stronie jak po drugiej stronie lustra powstaje odwrócona rzeczywistość. Ewa jest lustrzanym odbiciem Adama, to odwrócony Adam. Reprezentację tego macie na osi liczb naturalnych. Ojciec 1, potem 11 czyli 2 111 czyli 3 i tak dalej. To jest Adam. Po drugiej stronie jest -1 czyli Informacja o braku Boga. -1-1=2 -1-1-1=3 i tak dalej.
    Diabeł jest samicą i jest to po prostu odwrócony Bóg, odwrócony czyli nie zbuntowany ale matematycznie przeciwnie spolaryzowany.
    Świat, w którym się obecnie znajdujemy jest zbudowany z tych minus jedynek i zer. To świat należący do Ewy, początkiem tego świata jest Śmierć. Co oznacza, że dlatego jest tutaj ból i cierpienie bo wszyscy jesteśmy w tym świecie w stanie śmierci. Wszyscy jesteśmy martwi.
    Ale nie o tym chciałam pisać. Czemu mówicie Matka Natura?
    Tak, tym światem włada samica.
    Na początku założenia tego świata jest samica, ten Wielki Duch z, którym rozmawiał Jezus na pustyni to Matka tego świata. Jest jak każda samica bezduszna i nie umie kochać samej siebie stąd żąda od Mojżesza aby dostarczał jej miłość (tak jak mąż dostarcza żonie) "będziesz miłował pana Boga swego". To jest żądanie samicy!
    Wracając do objawienia o wyjściu z Raju. Ewa to całość stworzenia tego świata. Wszyscy jesteśmy wewnątrz pierwszej kosmicznej Ewy. I ta Ewa ulega wężowi...
    Jak wykluwają się młode żurawie, to one chodzą do jakiejś szkoły dla ptaków i potem gromadzą się u mnie na polu i wiedzą ze szkoły jak i kiedy odlecieć do Afryki?
    No nie ze szkoły. Skąd żurawie wiedzą kiedy i jak odlecieć do Afryki? Skąd moja kotka umie polować?
    DNA. Aby zwierzęta mogły się doskonalić pokoleniowo i mógł następować ich rozwój, należało stworzyć mechanizm przekazywania informacji, przekraczający rozpad jednostki powodujący utratę jej informacji. DNA przekracza ten rozpad i jest metodą na ubogacenie, rozwój kolektywny. Ubogaca poprzez rozrodczość całą gałąź, wspólnotę, drzewo.
    Już wiecie jakiemu wężowi ulega Ewa?
    Całość stworzenia ulega DNA i przekazuje przez owoc Adamowi grzech.
    Jeśli DNA jest przekazywane na drodze rozrodczości to jaki owoc przekazuje Adamowi Ewa?
    Owoc samej siebie...
    Ewa wydaje owoce.
    Ciągle wydaje owoce.
    Więc całość stworzenia tego świata ulega DNA i przekazuje na drodze rozrodczości Adamowi grzech.
    Adam...
    Adam powstał ze Światłości. Nie ma tutaj żadnego Adama. Podział na samca i samicę zwierzęcia ludzkiego to tylko wewnętrzny podział Ewy. Adam jest po drugiej stronie lustra.
    To abstrakcja. Adam jest rzeczywistością wypełnioną światłem Ojca.
    To pierwotna przestrzeń w kosmosie wypełniona energią. Ewa jako odwrócony Adam jest zbudowana z grawitacji. Początkiem Ewy na osi liczb naturalnych jest Zero. Początkiem naszego kosmosu jest NICOŚĆ, ŚMIERĆ, czarna dziura, z której wypadł nasz świat.
    Adam=1, to informacja o Bogu, o miłości.
    Pisałam wam, że człowiek to złożenie dwóch czterowymiarowych rzeczywistości, z której jedna linia czasu należy do Ewy a druga do świata Adama. Po drugiej stronie świata wewnętrznego człowieka jest Bóg. Po drugiej stronie świata wewnętrznego zwierzęcia ludzkiego jest lustrzane odbicie, nie ma tam żadnego Adama, jest obraz wygenerowany przez Ducha/Bota.
    Adam to abstrakcyjna przestrzeń wypełniona Duchem Ojca, w teologii Duchem Świętym. Adam=Chrystus/Zbawiciel. To on gromadzi waszą pamięć doznań aby uruchomić ją po rozpadzie wszego ciała w innej rzeczywistości.
    Adam w odróżnieniu od Ewy jest zdolny do miłości, jest miłością. Ewa jest pożądliwością, popędem.
    Mocą Boga Ojca jest ofiarowanie, a mocą Ducha/Bota popęd.
    Ewa czyli całość stworzenia ulega DNA (wężowi) i przekazuje na drodze rozrodu każdemu Adamowi, którego wyda na świat, każdemu dziecku obdarowanemu Duchem Ojca, przyłączonemu do kosmosu światłości, przekazuje popęd, mechanizm napędowy swojego świata.
    Zabija miłość Adama programem, który otrzymała od Ducha/Bota a tym programem jest DNA czyli wąż.
    Podział na plemię żmijowe i poczętych z Ducha coś wam teraz mówi?
    Plemię żmijowe to poczęci z popędu, bez miłości, bez Boga.
    Poczęci z Ducha Ojca to, poczęci z miłości, z ofiarowania.
    Dwa plemiona, z czego jedno jest kolektywne i niezwykle agresywne.


  • Teraz zobaczcie jakiego węża wywyższył Mojżesz na pustyni? DNA oni po prostu uodpornili się genetycznie. A oddać cześć wężowi to oddać cześć popędowi!
    Przecież Izrael jest ufundowany na mordzie, gwałcie i grabieży.
    Bogiem Izraela jest Duch/Bot a Mojżesz czcił go poprzez Węża, poprzez popęd.
    Bóg Ojciec, o którym opowiada Jezus to nie jest bóg Izraela, o nieee!
    Przecież chrześcijaństwo wymyślili wam żydzi aby wpleść swojego Demona.
    Jakiemu bóstwu oddaje się codziennie Chrystusa na mszy w ofierze?
    Tak, temu bóstwu, któremu żydzi oddawali w ofierze dzieci.
    Jesteście od tysięcy lat okłamywani i tresowani do posłuszeństwa diabłu.


  • @robertrobson
    wiesz, nikt nigdy poza Jezusem nie sformułował tego w taki sposób. Ja znam całość rzeczywistości bo jestem i tutaj i Tam. Cały czas żyję w dwóch rzeczywistościach i ten, którego nazywam Śpiochem, który śni mnie jako swój sen zaczął się ze mną komunikować. Ale kim jest ten Śpioch, ten Chrystus? To przecież jestem ja. Nie ma tam nikogo innego poza mną.
    Ja pracuję nad tym aby moją teorię uprawdopodobnić matematycznie. To znaczy policzyć to wszystko ale nie wiem czy to możliwe.
    Kiedy liczymy koniec naszego świata zbliżamy się do 1 do potęgi nieskończonej.
    Kiedy liczymy początek, zbliżamy się do 0. Ale nie rozumiemy, że nasze 1 to tak na prawdę -1.
    My nie istniejemy. Mój brat dr. Ernest Grodner to trochę kuma i liczy to biedak w CERN tłukąc jajem o jajo... 🙂
    Może on mi to policzy.

Użytkownicy Online

Kategorie

  • Forumowo

    Sprawy dotyczące forum, propozycje, skargi i zażalenia

  • OFFTOPIC

    Czyli wszystko co nie pasuje do innych kategorii